Pomyłka in vitro w Szczecinie: Sąd wyznaczy mediatora

Sąd Okręgowy w Szczecinie skieruje sprawę pomyłki in vitro, do której doszło w klinice w Policach w 2013 r., do mediacji. Rodzice dziecka żądają od szpitala i jego ubezpieczyciela 3 mln zł zadośćuczynienia.

W związku ze skierowaniem sprawy do mediacji, planowany proces cywilny nie rozpocznie się w najbliższą środę przed szczecińskim sądem. 

Reklama

W 2014 r. wskutek błędu przy zabiegu zapłodnienia in vitro w klinice ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego pacjentka urodziła nie swoje dziecko. Nasienie męża, zamiast z komórką jajową żony, zostało połączone z komórką innej kobiety. Dziewczynka urodziła się z wadami genetycznymi.

Nieformalne spotkania z mediatorem

"Propozycja dotycząca mediacji została wyrażona w odpowiedzi na pozew przez obu pozwanych, czyli szpitala i jego ubezpieczyciela, a w tej chwili również powodowie wystąpili z takim wnioskiem" - powiedział PAP w poniedziałek rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Tomasz Szaj.

Jak wyjaśnił "sąd mając wniosek ze wszystkich stron wyznaczy mediatora, który będzie prowadził nieformalne spotkania". "W wyniku pracy mediatora dojdzie albo do zawarcia ugody, którą sąd zatwierdzi, albo będzie się toczył proces cywilny" - zaznaczył.

Szaj poinformował, że mediator zostanie wyznaczony przez sąd na początku stycznia 2018 r. "Standardowo sąd określa termin miesięczny na postępowanie mediacyjne, ale ta sprawa jest bardzo poważna. Do tej pory nikt nie uzyskał tak dużego zadośćuczynienia, jakiego żądają powodowie, czyli kwotę 3 mln zł. Dlatego jeśli strony będą tego chciały, czas mediacji może zostać przedłużony" - powiedział sędzia.

Lekarz uniewinniony

W ubiegłym tygodniu Okręgowy Sąd Lekarski we Wrocławiu uniewinnił lekarza obwinionego w sprawie pomyłki przy in vitro, do której doszło w klinice w Policach. Proces był tajny. Nie podano szczegółów uzasadnienia wyroku.

W styczniu 2017 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie przychylił się do decyzji prokuratury o umorzeniu śledztwa ws. pomyłki in vitro. Sąd nie uwzględnił zażalenia pełnomocnika pokrzywdzonych ws. dotyczącej nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych, do którego miało dojść w wyniku błędu lekarskiego podczas zabiegu zapłodnienia in vitro. Wyrok w tej sprawie jest prawomocny.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje