Strzelanina w Szczecinie - jedna osoba nie żyje

Poniedziałek, 5 września 2011 (15:38)

W poniedziałek przed jednym ze szczecińskich hipermarketów podczas akcji policyjnej doszło do strzelaniny, w której zginęła jedna osoba. Według wstępnych ustaleń wystrzelona z broni jednego z funkcjonariuszy kula trafiła rykoszetem podejrzewanego o szantaż mężczyznę.

Zdjęcie

Podczas akcji policji doszło do strzelaniny /© Panthermedia
Podczas akcji policji doszło do strzelaniny
/© Panthermedia
Jak poinformował rzecznik zachodniopomorskiej policji Przemysław Kimon, mimo natychmiastowej reanimacji 52-letni mężczyzna zmarł.

Na jeden ze szczecińskich komisariatów zgłosił się mężczyzna, który powiadomił, że jest szantażowany. Miał on być wcześniej, w poniedziałek, wywieziony do lasu, gdzie grożono jemu i jego rodzinie. Szantażyści mieli zażądać od mężczyzny pieniędzy. Na miejsce spotkania wybrali parking przed jednym z hipermarketów.

Reklama

Jak poinformował Kimon, policyjna grupa operacyjna pojawiła się na umówionym miejscu w cywilu. Podczas obserwacji rozmowy szantażowanego i dwóch szantażystów doszło do "gorącej gestykulacji i szarpaniny" - powiedział rzecznik.

Wówczas policjanci wybiegli z samochodu; w biegu jeden z funkcjonariuszy oddał prawdopodobnie przypadkowy strzał, który rykoszetem trafił szantażystę. Rzecznik powiedział, że policjanci wołali: "Stój policja".

Jak ustaliła policja, obaj szantażyści, 52-latek i 48-latek, byli już notowani, m.in. w związku z rozbojami i innymi przestępstwami przeciwko życiu i zdrowiu. Młodszy odsiadywał kary więzienia - łącznie ok. pięciu lat.

Kimon poinformował też, że szantażowany mężczyzna ma lekkie obrażenia po tym, jak został pobity w lesie przez sprawców.

Na miejscu trwa zabezpieczanie śladów; są prokurator i przedstawiciele policyjnego wydziału kontroli.

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE