Tragedia nad Zalewem Szczecińskim. Odnaleziono kolejne ciało

Ostatnia ofiara tragicznego rejsu została zidentyfikowana przez rodzinę - poinformowała w czwartek szczecińska prokuratura okręgowa. Pewność przyniosą dopiero wyniki badań biegłych z zakresu medycyny sądowej - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska.

Ciała dwóch osób wydobyto w środę z Zalewu Szczecińskiego w okolicach Skoszewa. Informacje o ciałach przekazali służbom wędkarze, którzy natknęli się na nie w tamtej okolicy. Jeszcze tego samego dnia rodzina zidentyfikowała zwłoki jednego żeglarza.

Reklama

W czwartek rodzina zidentyfikowała wstępnie zwłoki drugiej osoby - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska. Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że zwłoki należą do jednego z zaginionych żeglarzy, ale pewność przyniosą dopiero wyniki badań biegłych z zakresu medycyny sądowej - dodała.

Biranowska-Sochalska powiedziała także, że nie jest jeszcze znana przyczyna tragicznego finału rejsu. Jak dodała, śledczy cały czas gromadzą materiał dowodowy, który ma to wyjaśnić.

Trzech żeglarzy, w wieku od 61 do 63 lat, wyruszyło 7 maja br. w rejs po Zalewie Szczecińskim. Następnego dnia o zaginięciu poinformowała córka jednego z mężczyzn.

Jeszcze podczas akcji ratownicy WOPR znaleźli w rejonie Zatoki Skoszewskiej ciało jednego z uczestników rejsu. Odnaleziono także przewróconą łódź, która znajdowała się na wysokości miejscowości Skoszewo, skąd mężczyźni wyruszyli w rejs. Cały czas szukano dwóch pozostałych zaginionych.

W dniu tragicznego rejsu warunki do żeglowania były dobre; wiatr w sile 3 do 5 w skali Beauforta północny i północno-zachodni. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje