Zepsuł się prom w Świnoujściu. W środku byli pasażerowie

Blisko dwie godziny 30 aut i około stu pasażerów promu miejskiego w Świnoujściu było we wtorek uwięzionych na środku kanału łączącego dwa brzegi miasta w jego centrum. Prom nie mógł dopłynąć do brzegu, bowiem doszło do awarii jednostki.

Prom do nabrzeża bezpiecznie dopchała bliźniacza jednostka, obsługująca druga przeprawę w dzielnicy Świnoujścia Warszów - poinformowały służby prasowe tamtejszego magistratu.

Reklama

Przyczyną było uszkodzenie przewodu. Jak relacjonują służby prasowe urzędu miasta prom zgodnie z planem odbił od nabrzeża przystani. Chwilę później doszło do pęknięcia przewodu mechanizmu obrotu pędnika.

Kapitan promu wydał komendę "kotwicę rzuć". Dzięki jego błyskawicznej reakcji nie doszło do uderzenia jednostki w nabrzeże pobliskiego półwyspu Kosa.

Załoga podjęła próbę naprawy awarii. Gdy to się nie powiodło, z pomocą ruszył inny prom. Po kilkunastu minutach udało się bezpiecznie dopchać uszkodzoną jednostkę do nabrzeża na wyspie Uznam. Pasażerowie bezpiecznie zeszli na ląd.

Położenie Świnoujścia, miasta leżącego na wyspach Wolin, Uznam i Karsibór jest specyficzne, nie ma ono bowiem stałego połączenia drogowego z resztą kraju, a niekiedy w kolejce do przeprawy trzeba czekać nawet kilka godzin. Do 40-tysięcznego Świnoujścia można dostać się od strony lądu wyłącznie promem, który pływa po rzece Świnie.

Na wyspie Uznam, gdzie mieszka 80 proc. mieszkańców miasta, znajduje się centrum administracyjno-usługowe i dzielnica nadmorska wraz z obiektami turystyczno-uzdrowiskowymi. Tylko 40 km kwadratowych wyspy należy do Polski, reszta, tj. 380 km kwadratowych, leży po stronie niemieckiej.

Przeprawa w Karsiborze obsługuje samochody ciężarowe i osobowe. Druga przeprawa, tzw. miejska, obsługuje samochody mieszkańców miasta.

Władze Świnoujścia uważają, że środki przeznaczone przez rząd na przeprawy promowe w mieście, które nie ma stałego połączenia drogowego z resztą kraju, są niewystarczające - powiedział rzecznik prezydenta miasta Robert Karelus.

Wysokość subwencji na przeprawy wyniesie w tym roku 22 mln zł, tyle samo, co przez ostatnie sześć lat - dodał. W tegorocznym budżecie miasta zabezpieczono 27,5 mln zł na promy, tyle samo, co w ub.r. Na tę kwotę składają się 22 mln zł subwencji i 5,5 mln zł wkładu własnego miasta.

- Środki niezbędne do utrzymania obu przepraw na poziomie zadowalającym mieszkańców i gości oscylują wokół 31-32 mln zł - podkreślił Karelus.

Część promów eksploatowanych jest 38 lat, a wydatki na utrzymanie przepraw ograniczono do niezbędnych. - Niestety, ograniczone zostały w tym również środki na remont kolejnego promu typy Karsibór. Zamiast kwoty 7,4 mln zł, o którą wnioskowaliśmy, otrzymaliśmy 5,6 mln zł - powiedział Karelus.

Za rządów PiS zaakceptowano koncepcję wybudowania tunelu łączącego miasto ze stałym lądem. Rząd premiera Donalda Tuska odłożył inwestycję na przyszłość, po roku 2014. Ostatnio inwestycję wpisano do strategii rozwoju transportu na lata 2014-2020.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje