Lekarze: Rak prostaty będzie w Polsce leczony na poziomie europejskim

Zgodnie z nową listą refundacyjną, która obowiązuje od 1 stycznia 2014 r., chorym na zaawansowanego raka prostaty finansowany będzie lek ostatniej szansy. Dzięki temu będziemy mogli leczyć pacjentów na europejskim poziomie - oceniają lekarze.

- Bardzo na to liczyliśmy. Finansowanie tej terapii oznacza możliwość leczenia chorych, którym dotąd nie mieliśmy już nic do zaoferowania - powiedział prof. Piotr Wysocki z Oddziału Chemioterapii Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu.

Reklama

Chodzi o octan abirateronu, który reprezentuje nową generację leków hormonalnych na raka prostaty. Jest on przeznaczony dla pacjentów z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego, u których przestała działać standardowa hormonoterapia (tzw. rak prostaty oporny na kastrację), a choroba postępuje w trakcie lub po chemioterapii.

- Dla tych pacjentów jest to lek ostatniej szansy, który wyraźnie wydłuża ich przeżycie i pozwala utrzymać dobrą jakość życia - powiedział prof. Wysocki.

Obecnie lek jest refundowany w prawie wszystkich krajach europejskich, również w tych o PKB podobnym do Polski, jak Bułgaria, Czechy, Węgry, Słowenia, Słowacja.

W Polsce chorzy mogli go otrzymywać w ramach chemioterapii niestandardowej. Możliwość ta skończyła się jednak w praktyce z dniem 29 kwietnia 2013 r., kiedy to Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM) zarekomendowała stosowanie leku na tych zasadach pod warunkiem obniżenia jego ceny do poziomu mieszczącego się w granicach efektywności kosztowej.

Oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia zaczęły wówczas zwracać ośrodkom leczącym pacjentów octanem abirateronu ok. 3,7 tys. zł za opakowanie, podczas gdy jego faktyczna cena wynosiła 16-17 tys. W rezultacie za resztę musiałby zapłacić szpital albo pacjent, dlatego ośrodki przestały występować do NFZ o to leczenie.

Według prof. Marka Sosnowskiego z I Kliniki Urologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi octan abirateronu jest nowoczesnym lekiem o efektywnym działaniu, dobrze tolerowanym przez pacjentów, co potwierdziły badania kliniczne. Ma ugruntowaną pozycję w leczeniu tzw. opornego na kastrację raka stercza. - Bardzo się cieszę, że od tego roku będziemy mogli również w Polsce zalecać to leczenie naszym pacjentom - ocenił urolog.

- Zaawansowany rak gruczołu krokowego staje się coraz bardziej chorobą przewlekłą. Dzięki nowym terapiom, nasi pacjenci żyją obecnie wielokrotnie dłużej i co ważne, jakość życia z chorobą jest już na tyle dobra, że znaczna część tych osób może kontynuować swoją aktywność zawodową, realizować różne pasje życiowe - czekając na rozwój medycyny i pojawianie się nowych opcji leczenia - skomentowała specjalizująca się w urologii onkologicznej dr Iwona Skoneczna z Centrum Onkologii w Warszawie.

Eksperci przypomnieli, że w 2013 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano kolejne dwa nowe leki na zaawansowanego raka prostaty: zaliczany do nowoczesnej hormonoterapii enzalutamid (w czerwcu) oraz działający na przerzuty do kości dichlorek radu 223 (w listopadzie).

- Problem polega na tym, że w Polsce procedury prowadzące do refundacji nowych terapii trwają za długo - ocenił prof. Wysocki.

Zwrócił uwagę, że na przykład rekomendacja AOTM odnośnie enzalutamidu oczekiwana jest najwcześniej na wiosnę 2014 r. Jeśli będzie ona pozytywna, to wtedy przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i producenta siądą do negocjacji, które potrwają co najmniej pół roku.

- Ten cały proces trwa za długo. Ostatecznie jednak, nowe leki zaczynają być w Polsce nie tylko dostępne, ale w konsekwencji intensywnych negocjacji pomiędzy płatnikiem i producentem leku okazują się też dużo tańsze niż w innych krajach Europy - podkreślił onkolog.

Dowiedz się więcej na temat: rak prostaty | objawy raka prostaty | leczenie raka prostaty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje