Nowa metoda operowania serca pozwoli chorym szybciej wrócić do zdrowia

Jeden zabieg zamiast wielu, szybszy powrót pacjenta do normalnej aktywności - takie możliwości daje zastosowanie hybrydowej rewaskularyzacji mięśnia sercowego. Pionierskie zabiegi przeszło właśnie w Bielsku-Białej troje pacjentów.

Hybrydowa rewaskularyzacja mięśnia sercowego polega na wykonywaniu w tym samym czasie zabiegów przezskórnego stentowania wieńcowego oraz zespolenia tętnicy piersiowej wewnętrznej z tętnicą zstępującą przednią.

Reklama

Zabiegi takie przeprowadzane są u pacjentów z zaawansowaną, wielonaczyniową chorobą wieńcową, u których leczenie farmakologiczne okazało się nieskuteczne. Aby przeprowadzić zespolenie, lekarze wykonują minimalne cięcie w przestrzeni międzyżebrowej - zamiast rozległego przecięcia mostka. Z kolei pobranie tętnicy piersiowej wewnętrznej, która wykorzystywana jest jako pomost (bypass), odbywa się metodą wideoskopową, bez otwierania klatki piersiowej.

Zabiegi zostały przeprowadzone w szpitalu sercowo-naczyniowym Polsko - Amerykańskich Klinik Serca w Bielsku-Białej, przez zespół kardiologów i kardiochirurgów, pod kierunkiem kardiologa prof. Pawła Buszmana, kardiochirurga prof. Andrzeja Bochenka oraz ordynatora oddziału kardiochirurgii doc. Marka Cisowskiego, przy udziale ordynatora oddziału kardiologii dr. Bogdana Goryckiego oraz kardiochirurga dr. Rafika Abu Samry.

Pacjenci to 37-letnia kobieta z wieloletnią cukrzycą oraz mężczyzna i kobieta w wieku powyżej 70 lat, dla których klasyczna operacja była bardzo ryzykowna. "Zabiegi wykonano u chorych z ostrym zespołem wieńcowym, u których stwierdzono zaawansowaną wielonaczyniową miażdżycę tętnic wieńcowych. Do tej pory zwykle tego typu chorzy przechodzili wieloetapowe zabiegi rewaskularyzacji przezskórnej i chirurgicznej. Tym razem, dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki zabieg wykonany został tylko raz, od razu przynosząc spodziewane efekty" -  powiedział dr Bogdan Gorycki.

- Dzięki tej metodzie pacjent nie wymaga oddzielnych interwencji, a więc wielokrotnych hospitalizacji, nie musi też niepotrzebnie przemieszczać się pomiędzy oddziałami kardiologicznym, kardiochirurgii i chirurgii naczyniowej, co pozwala zminimalizować ryzyko terapii oraz towarzyszący mu stres. Szybciej wraca też do normalnej aktywności życiowej - dodał doc. Cisowski.

Jak podkreślił prof. Buszman, ogromnym wyzwaniem i jednocześnie innowacją było wykonanie tych zabiegów przy pełnej osłonie lekami przeciwzakrzepowymi, włącznie z podwójną terapią przeciwpłytkową.

- Wiązało się to z ryzykiem krwawienia, które zostało jednak zniwelowane poprzez zastosowanie nowej generacji leków przeciwpłytkowych oraz nowej techniki pobierania i zespolenia pomostu tętniczego tj. tętnicy piersiowej wewnętrznej. W trakcie zabiegu nie zaobserwowaliśmy istotnego krwawienia, a chorzy nie wymagali transfuzji krwi, która jest niezbędna w trakcie wykonywania klasycznej chirurgicznej rewaskularyzacji serca z otwarciem klatki piersiowej i zastosowaniem krążenia pozaustrojowego - wyjaśnił.

Jak podkreślają lekarze, ten sposób leczenia choroby wieńcowej był możliwy dzięki zastosowaniu nowej generacji leków przeciwpłytkowych, które są obecnie wprowadzane do praktyki klinicznej oraz nowoczesnej sali hybrydowej, która została zbudowana i wyposażona z funduszy unijnych, pozyskanych przez Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca w ramach unijnego programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka".

Dowiedz się więcej na temat: operacja | serce | zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje