Spada umieralność na nowotwory. "Ogromne postępy w leczeniu"

Umieralność z powodu najczęściej występujących nowotworów, takich jak rak płuca, piersi, jelita grubego oraz prostaty spada w w stanach Zjednoczonych - zakomunikowała prof. Margaret Tempero z University of California w San Francisco.

Amerykańska onkolog podczas niedawnego XVI Światowego Kongresu Nowotworów Przewodu Pokarmowego, który odbył się w Barcelonie, przyznała, że nowotwory przewodu pokarmowego wyjątkowo trudno się leczy, szczególnie rak trzustki i rak żołądka. Wyjątkiem jest rak jelita grubego, który można wcześnie wykryć dzięki badaniom przesiewowym przy użyciu kolonoskopii oraz badaniom na krew utajoną.

Reklama

- Jednak wiele innych często występujących nowotworów można skutecznie leczyć - podkreśliła prof. Margaret Tempero. Dodała, że w USA prognozy na najbliższe lata są optymistyczne.

Z przedstawionych przez specjalistkę danych wynika, że w Stanach Zjednoczonych do 2030 r. systematycznie będzie spadać umieralność na rak płuca, piersi, jelita grubego oraz prostaty. - Ten trend będzie się utrzymywać mimo wzrostu zachorowalności na wszystkie choroby nowotworowe - powiedziała w rozmowie z dziennikarzem PAP.

Ogromne postępy w leczeniu

Jej zdaniem, jest to zasługa coraz lepszego wczesnego wykrywania nowotworów, jak i ogromnych postępów w leczeniu. Przykładem jest rak piersi, który dla coraz większej grupy kobiet jest chorobą przewlekłą, a nie śmiertelną. W USA pięcioletnie przeżycia uzyskuje się już u prawie 90 proc. pacjentek (w Polsce u 72 proc., a w całej Unii Europejskiej - u 82 proc).

Kobiety z rakiem piersi tworzą w Stanach Zjednoczonych największą grupę osób żyjących z chorobą nowotworową. Przypada na nie 22 proc. wszystkich pacjentów onkologicznych. Na drugim miejscu są mężczyźni z rakiem prostaty (20 proc.), a na trzecim osoby, które zachorowały na raka jelita grubego (10 proc.). Większość z nich (65 proc.) żyje z rakiem co najmniej 5 lat, a 40 proc. - ponad 10 lat.

Prof. Tempero uważa, że ogromne znacznie ma zmiana stylu życia. Przykładem jest rak płuca, na który Amerykanie chorują coraz rzadziej, szczególnie ci w średnim wieku. Jest to zasługa przede wszystkim kampanii antynikotynowych, namawiających do zaprzestania palenia. Rak płuca należy wciąż do najbardziej śmiertelnych nowotworów. Jedyną wciąż skuteczną metodą jest pozbycie się nałogu palenia tytoniu.

- Styl życia wpływa również na to, jak bardzo jesteśmy podatni na nowotwory przewodu pokarmowego - twierdzi prof. Powel H. Brown z MD Anderson Cancer Center w Houston. Na raka jelita grubego rzadziej chorują osoby, które częściej sięgają po zawierające błonnik warzywa i owoce, a jednocześnie spożywają mniej mięsa.

Choroby nowotworowe występują coraz częściej

Prof. Tempero zwróciła uwagę, że na raka trzustki bardziej narażone są osoby nadużywające alkoholu, palące papierosy oraz otyłe. Dodała, że szczególnie niekorzystna jest otyłość brzuszna, częściej występująca u mężczyzn.

Specjalistka przyznaje, że nadal jest spora grupa nowotworów, z którymi onkolodzy gorzej sobie radzą. Są to głównie rak trzustki, przełyku, wątroby oraz jamy ustnej. Jednym z najbardziej śmiertelnych nowotworów jest również rak żołądka. Na szczęście umieralność z powodu tego nowotworu spada, bo podobnie jak w przypadku raka płuca, coraz mniej osób choruje na raka żołądka. Podejrzewa się, że jest to związane większą dbałością o dietę i z lepszym przechowywaniem żywności.

Choroby nowotworowe występują coraz częściej, głównie z powodu starzenia się społeczeństw krajów uprzemysłowionych. O ile w 2008 r. wykryto je u 12,8 mln ludzi na świecie, to przewiduje się, ż w 2030 r. zachoruje na nie 22,2 mln osób.

W wielu krajach spada jednak umieralność na raka. Według American Association for Cancer Research (AACR), od 1990 r. ponad 1 mln Amerykanów udało się uchronić przed zgonem z powodu choroby nowotworowej. Liczba osób żyjących z nowotworem zwiększyła się w USA do prawie 14 mln.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy