Takim powietrzem oddychają Polacy. Ministerstwo zapowiada nowy program

Wiceminister środowiska Paweł Sałek zapewnia, że "powoli poprawia się cała sprawa związana z ochroną powietrza". Z informacji MŚ wynika, że powstanie nowy program, z którego prawdopodobnie będzie można dostać dofinansowanie np. na wymianę kotłów węglowych.

Wiceszef MŚ i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek przedstawił w czwartek na posiedzeniu sejmowej komisji środowiska informację nt. jakości powietrza w Polsce oraz działań podejmowanych obecnie i w przyszłości w ramach walki z niską emisją.

Sałek podkreślił, że "powoli, ale cała sprawa związana z ochroną powietrza się poprawia". W informacji przedstawionej posłom czytamy, że w kraju od lat (od 2011 r.) odnotowuje się stopniową poprawę stanu jakości powietrza. Wyjątkiem był 2014 r., kiedy odnotowano zwiększenie liczby stref z przekroczeniami dopuszczalnych stężeń dla pyłu PM10 z 36 na 42.

Reklama

W informacji wskazuje się, że wyniki zbiorczej oceny jakości powietrza za 2015 r. wskakują na utrzymanie pozytywnego spadkowego trendu (do 39 stref). "Poprawę jakości powietrza widać również poprzez zmniejszenie się obszarów, na których niedotrzymywane są normy jakości powietrza. W 2015 r. wielkość obszarów przekroczeń dla stężeń średniorocznych dla pyłu PM10 wyniosła 1118,6 km. kwadratowych i była zdecydowanie mniejsza niż w 2014 r. 8649,8 km kwadratowych" - napisano. Podobnie sytuacja wygląda dla stężeń 24h dla pyłu PM10. W 2015 r. również wielkość obszarów przekroczeń była mniejsza niż w 2014 r.

Resort dodaje, że zmniejsza się też liczba miast i aglomeracji o liczbie mieszkańców większej niż 100 tys., gdzie odnotowuje się przekroczenia stężeń pyłów zawieszonych. W 2012 r. takich miast było 23, z kolei w 2015 r. - 20.

Smog w uzdrowisku

MŚ przyznaje jednak, że zanieczyszczenia powietrza są problemem dla regionów turystycznych czy uzdrowisk. W dokumencie wskazuje się, że w Zakopanem czy Rabce Zdrój obserwuje się zahamowanie rozwoju całorocznej turystyki, ze względu na występujące w okresie zimowym przekroczenia poziomów alarmowych oraz dopuszczalnych zanieczyszczeń powietrza. Dodaje się, że ze względu na większą świadomość społeczną, związaną np. z negatywnym wpływem zanieczyszczeń na stan zdrowia, takie regiony są rzadziej odwiedzane przez turystów.

"Jakość powietrza oraz ograniczenie wielkości szkodliwych substancji w powietrzu jest dla rządu jednym z najważniejszych priorytetów" - przekonywał w trakcie posiedzenia komisji wiceminister.

Wskazał, że problem ten ujęty jest np. w Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. W jego ramach realizowany ma być projekt "czyste powietrze", który dotyczyć ma terenów najbardziej cierpiących z powodu zanieczyszczeń powietrza. Dotyczyć będzie on głównie woj. śląskiego, Małopolski oraz Polski południowo-zachodniej.

Wiceszef MŚ poinformował, że w resorcie energii rozpoczęły się parce nad standaryzacją jakości paliw stałych. Na tę kwestię zwracali uwagę obecni na komisji przedstawiciele samorządów, którzy podkreślali, że z rynku powinny zniknąć muły, miały, czy floty węglowe, które w dużej mierze odpowiadają za niską emisję.

Będą zmiany dot. standardów emisyjnych

Z końcem października - jak kontynuował Sałek - zakończyć się mają konsultacje ws. rozporządzenia ministra rozwoju dotyczącego wprowadzenia standardów emisyjnych dla kotłów domowych.

Zgodnie z projektem od 2018 r. nie będzie można sprzedawać ani montować w Polsce kotłów na paliwa stałe (głównie chodzi o węgiel), które nie będą miały najwyższej, piątej klasy parametrów emisyjnych. Nowe restrykcje będą dotyczyły kotłów o mocy nie większej niż 500 kW, czyli takich, jakie stosowane są w domowych kotłowniach. Nowe piece, które są ręcznie zasilane paliwem, nie będą mogły emitować więcej niż 60 mg pyłu na metr sześcienny. W przypadku kotłów automatycznych, emisje nie będą mogły przekroczyć 40 mg pyłu na metr sześcienny.

Kotły o gorszych parametrach będą mogły być produkowane w naszym kraju, lecz przedsiębiorcy będą musieli znaleźć nowe rynki zbytu, gdzie nie obowiązują restrykcyjne przepisy dotyczące emisyjności. Organizacje pozarządowe informują, że rocznie na 200 tys. sprzedanych pieców węglowych w Polsce - 140 tys. stanowią tanie, o niskich standardach emisyjnych.

Z informacji przedstawionej przez resort komisji wynika też, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotowuje nowy program, z którego prawdopodobnie będzie można dostać dofinansowanie do nowego kotła. "Ze względu na zbliżone obszary wsparcia w programach Kawka, Prosument i Ryś, a także ze względu na konieczność dostosowania finansowania do realnych potrzeb i uwarunkowań regionów, NFOŚiGW zdecydował o przygotowaniu nowego, jednolitego i elastycznego mechanizmu wsparcia dla przedsięwzięć finansowanych do tej pory w ramach ww. programów" - czytamy.

Zasady i warunki programu powinny być znane w czwartym kwartale br.

W ostatnim czasie NFOŚiGW poszerzył też ofertę na finansowanie przedsięwzięć związanych z poprawą jakości powietrza. Budżet dwóch programów - wykorzystania geotermii oraz zmniejszenia zużycia energii w budownictwie, ma 1 mld zł. Fundusz pomaga też finansowo w przyłączaniu się do sieci ciepłowniczych.

Wiceminister Sałek ocenił, że narzędzia do walki ze smogiem mają przede wszystkim samorządy. Podkreślił, że mogą one za pomocą prawa miejscowego uchwalić np. zakaz stosowania konkretnych paliw do palenia w piecach. Podał przykład Małopolski, gdzie krakowski WSA oddalił skargi mieszkańców miasta na tzw. uchwałę antysmogową. Wprowadziła ona na terenie aglomeracji całkowity zakaz palenia węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi w kotłach i kominkach. Jako dopuszczalne do stosowania wskazano paliwa gazowe oraz lekki olej opałowy. Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 września 2019 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje