Reklama

Reklama

Hanna Gronkiewicz-Waltz: PiS będzie kwestionowało wynik Trzaskowskiego

To ostatnia prosta przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi. Hanna Gronkiewicz-Waltz ocenia, że wyniki Andrzeja Dudy i Rafała Trzaskowskiego będą się różnić o włos. – A jeśli Rafał wygra, PiS będzie doszukiwało się mnóstwa powodów, żeby unieważnić jego zwycięstwo – powiedziała nam była prezydent Warszawy.

Sztabowcy kandydata Koalicji Obywatelskiej zapowiadają nowy etap w jego kampanii. Każdy dzień ma być poświęcony innemu tematowi. Zdaniem Gronkiewicz-Waltz, która blisko współpracowała niegdyś z Trzaskowskim, kampania wyborcza polityka Platformy wygląda dobrze.

Reklama

- Kampania jest dobra, nie chcę mówić bardzo dobra, bo zawsze można coś zrobić lepiej. Rafał idzie do przodu. Widać, że czuje kampanię. Wszystko rozegra się niewielką różnicą głosów - powiedziała Interii była prezydent Warszawy. Nie wyklucza jednak, że PiS zechce unieważnić wybory.

Tylko na jakiej podstawie ludzie Jarosława Kaczyńskiego mieliby kwestionować wyniki wyborów prezydenckich?

- Zobaczymy, ile będzie głosów nieważnych. Jak kiedyś podczas kampanii było ich bardzo wiele (w związku z nieważnymi głosami PiS protestował m.in. podczas wyborów do Senatu w 2019 r. - red.), Jarosław Kaczyński powiedział, że to niemożliwe. Sądzę, że PiS gładko władzy nie odda - przekazała nam Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Zapytaliśmy byłą prezydent Warszawy i dawną wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, czy Rafał Trzaskowski będzie niezależnym prezydentem. I jak mogłyby się na nim odbić wewnętrzne spory partyjne. Pojawiają się bowiem doniesienia o konflikcie na linii prezydent Warszawy - przewodniczący PO, czy walce o wpływy między ludźmi Borysa Budki, a Grzegorza Schetyny.

- Rafał Trzaskowski zawsze był niezależny. To kwestia charakteru. On naprawdę będzie niezależnym prezydentem, jestem co do tego przekonana - mówi rozmówczyni Interii. Dopytywana o kampanijne próby uniezależnienia się kandydata od Platformy Obywatelskiej odpowiada: - Bez struktury się wyborów nie wygrywa i taka jest prawda.

Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w najbliższą niedzielę, 28 czerwca. Jeżeli nie uda się w niej wyłonić głowy państwa, Polacy zagłosują ponownie 12 lipca.

Jakub Szczepański

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne