Reklama

Reklama

Prezydent Andrzej Duda atakowany przez kierownictwo PiS?

Jak dowiedziała się Interia, podczas poniedziałkowego spotkania z Porozumieniem Andrzej Duda nie przebierał w słowach. – Powiedział, że podobnie jak Jarosław Gowin był atakowany w sposób chamski i brutalny, co gorsza ze środowiska krakowskiego – zdradza nam jeden z uczestników rozmów. To ewidentna aluzja do słów Ryszarda Terleckiego.

"Elżbieta Witek jest marszałkiem Sejmu, a Jarosław Gowin aktualnie szeregowym posłem. Jeżeli ktoś w tzw. Porozumieniu uważa, że dla czyichś chorych ambicji Prawo i Sprawiedliwość zgodzi się na jakiekolwiek zmiany, to się myli" - jeszcze kilka dni temu napisał szef klubu parlamentarnego PiS, który jest posłem z Krakowa. We wtorek (28 kwietnia), zresztą zgodnie z ustaleniami z prezydentem, Jarosław Gowin publicznie zdementował informacje o tym, że miałby zostać marszałkiem Sejmu wybranym dzięki głosom opozycji.

Reklama

W poniedziałkowym spotkaniu z politykami Jarosława Gowina poza prezydentem wzięli udział ministrowie Paweł Mucha oraz Krzysztof Szczerski. Jak przebiegało? - Pan prezydent przedstawił paletę możliwych konstytucyjnie rozwiązań, był zainteresowany naszymi opiniami na temat poszczególnych wariantów. Interesował go przebieg negocjacji, które prowadzę z partiami opozycyjnymi - w WP relacjonował lider Porozumienia.

Jak jednak dowiedziała się Interia, atmosfera spotkania była bardzo gorąca. Prezydent Andrzej Duda jasno wyraził swoje niezadowolenie w związku z postępowaniem kierownictwa PiS względem Gowina.

- Użył ostrych słów w kontekście wypowiedzi najważniejszych osób w partii Kaczyńskiego. Ich zachowanie nazwał "chamskim" - relacjonuje nasz informator z Porozumienia. - Prezydent dodał, że w trudnych decyzjach to politycy Porozumienia byli z prezydentem, a nie PiS. Chodziło mu o weto ustaw sądowych i inne sporne tematy - usłyszeliśmy. Nazwisko Ryszarda Terleckiego nie padło, ale "kontekst był oczywisty".

Taki przebieg wydarzeń potwierdza Interii jeden z najbliższych współpracowników Andrzeja Dudy. - To była ewidentna aluzja do Terleckiego. Pan prezydent wspominał nawet o krakowskich działaczach PiS. Mówił, że też był wielokrotnie atakowany, w różnych sytuacjach. Prosił, żeby to przetrzymać - dodaje źródło Interii z Pałacu Prezydenckiego.

O komentarz próbowaliśmy poprosić Pawła Muchę. Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP nie odbierał telefonów i nie odpisywał na SMS-y.

Jakub Szczepański 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne