Reklama

Reklama

Senatorzy opozycji kpią z PiS. "Wyraz politycznej indolencji"

Marek Pęk z PiS próbuje zasiać ziarno niepewności wśród senatorów opozycji. Polityk ocenił, że ich większość jest krucha, a do uzyskania kontroli nad izbą wyższą parlamentu brakuje zaledwie dwóch głosów. – Te wszystkie zapowiedzi to wyraz politycznej indolencji – komentuje dla Interii Michał Kamiński, wicemarszałek Senatu z ramienia Koalicji Polskiej.


Reklama

Wicemarszałek Senatu z PiS nie owijał w bawełnę. - Jeszcze dwóch senatorów, obecnie senator niezależna Lidia Staroń w większości zgadza się z nami, i układ sił może się zmienić. Będziemy się teraz bacznie przyglądać całej sytuacji - stwierdził na antenie TVP Info.

Szybko ruszyła fala spekulacji podsycanych przez polityków PiS.

- Na giełdzie nazwisk słyszałem nazwiska Lidii Staroń, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Roberta Dowhana oraz PSL-owców. Sam fakt, że te nazwiska krążą, jest jednoznaczny: PiS nie ma nikogo konkretnego, nie jest dogadany - mówi Interii jeden z doświadczonych senatorów. - Jeśli ktoś jest umówiony, wszyscy dowiadują się o tym w momencie głosowania. Gdy nie ma zbudowanej większości, rozpuszcza się informacje o trwających rozmowach. To element zmiękczania drugiej strony - dodaje.

Czy doszło do jakichś rozmów? PiS położył propozycje na stole? - pytamy Roberta Dowhana z Koalicji Obywatelskiej. - Nie było żadnych rozmów, propozycji. Ktoś puścił plotkę, nie ma czego komentować. Przejęcie Senatu przez PiS jest mało realne - odpowiada senator.

Co z zapowiedziami wicemarszałka Pęka? - Mamy wolność, każdy może mówić, co chce - słyszymy od Dowhana.

Na pewno politycy partii rządzącej nie składają broni. - W tej chwili nie chcę już o tym za dużo mówić. Pożyjemy, zobaczymy - przekazał Interii Pęk. - Nie chcę mówić o nazwiskach, o szczegółach. Pole do rozmowy jest, szanse są. Rozmowy (z senatorami - red.) są zawsze prowadzone, mają konkretny cel - dorzuca Maria Koc z PiS. 

"Lidia Staroń od początku tej kadencji głosuje z PiS, więc to żadna nowość"

Faktem jest, że brakuje konkretów, a zapowiedzi przestają robić wrażenie. Co prawda niemałą sensację wzbudziła ostatnio rozmowa o niezależnej senator Lidii Staroń, która wspierała partię rządzącą, ale politycy opozycji patrzą na nią z przymrużeniem oka.

- Lidia Staroń od początku tej kadencji głosuje z PiS, więc to żadna nowość. Przypomnę, że marszałka Tomasza Grodzkiego wybrało 51 senatorów. Lidii Staroń nie było w tej grupie. Zarówno Robert Dowhan, jak i Władysław Komarnicki jednoznacznie dementowali informacje o nawiązywaniu jakiejkolwiek współpracy z PiS - mówi nam Stanisław Gawłowski, który formalnie jest senatorem niezrzeszonym.

Senatorzy opozycji sceptycznie patrzą na możliwość zmiany barw. Po pierwsze, chodzi o jednomandatowe okręgi wyborcze. Ze względu na ordynację nagła zmiana barw i poglądów może skutkować zakończeniem kariery politycznej. Po drugie, monowładza PiS z poprzedniej kadencji to nawet jak dla zróżnicowanej opozycji o różnych poglądach po prostu za wiele.

"Nawet już nie kpię, tylko współczuję"

- Za chwilę minie prawie rok wspólnej pracy w Senacie. Dotychczas demokratyczna większość, która uformowała się w oparciu o senatorów PO, Lewicy, PSL oraz niezależnych, pracuje bardzo sprawnie - ocenia Krzysztof Kwiatkowski z Koła Senatorów Niezależnych. - O żadnych informacjach, żeby ta ukształtowania większość miała się zmienić, nic nie wiem - dodaje.

W senackich kuluarach zajmowanych przez opozycję słychać śmiechy, kiedy pyta się o zapowiedzi przejęcia Senatu. Jedni mówią, że są buńczuczne, inni po prostu kpią: - Od dnia wyborów do Senatu panowie Marek Pęk i Stanisław Karczewski opowiadają o zdobywaniu większości. Nawet już nie kpię, tylko współczuję - mówi Interii Kamiński. - Załóżmy, że to się może zdarzyć. Tylko niech zaczną (PiS - red.) wcielać te plany w życie, a nie gadać. Te wszystkie zapowiedzi to wyraz politycznej indolencji - dodaje.

W polskim Senacie zasiada 100 senatorów. PiS dysponuje 48 szablami. Większość zbudowana przez opozycję opiera się na pakcie senackim, czyli koalicji różnych klubów i senatorów niezależnych.

Jakub Szczepański

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje