Reklama

Reklama

W Tarczy 3.0 przepchnięto zmiany w ustawie o komisji ds. pedofilii

Szumnie zapowiadana w maju ubiegłego roku komisja ds. pedofilii wciąż nie istnieje. Tymczasem w Tarczy 3.0 przepchnięto przepisy zmieniające zasady powoływania członków tej komisji. - Obawiam się, że może chodzić o to, by obsadzić gremium z góry upatrzonymi ludźmi - komentuje dr Maciej Bocheński, prawnik specjalizujący się w problematyce przestępczości seksualnej.

Prace nad komisją do spraw wyjaśniania przypadków "czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15" rozpoczęły się po premierze filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele. Jak wówczas podkreślali politycy opcji rządzącej, m.in. Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki, celem tworzonej komisji ma być zajęcie się tematem szeroko, a nie tylko w kontekście duchownych.

Reklama

We wrześniu 2019 roku stosowne przepisy weszły w życie, jednak komisja do dziś nie powstała.

Jej członka powołał jedynie Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. Jest nim dr hab. Błażej Kmieciak. Z informacji przekazanej przez Biuro RPD wynika, że Kmieciak został powołany 15 maja. Decyzję ogłoszono dzisiaj, w poniedziałek 18 maja 2020 r.

Wcześniej według doniesień medialnych do stycznia tego roku zgłoszono zaledwie jedną kandydaturę.

W skład komisji, której celem jest badanie przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w Polsce, ma wejść siedmiu członków - trzech powoływanych przez Sejm i po jednym powoływanym przez: Senat, prezydenta, premiera i Rzecznika Praw Dziecka. Kandydatów mają zgłaszać instytucje takie jak: Naczelna Rada Adwokacka (która to właśnie jako jedyna zgłosiła rekomendowaną przez siebie osobę), Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Izba Lekarska czy Krajowa Izba Psychologów oraz organizacje pozarządowe, które w ciągu ostatnich dwóch lat zajmowały się prawami dzieci.

Wystarczy order

W początkowych zapisach wskazywano, że członkiem komisji musi być osoba z wyższym wykształceniem prawniczym, medycznym lub psychologicznym.

Teraz już nie ma takiego obowiązku. Zapisy ustawy zwanej "Tarczą 3.0", która w założeniu dotyczy działań osłonowych w związku z epidemią koronawirusa w Polsce, zmieniają kwestie związane z tym, kto może zasiadać w komisji ds. pedofilii. 

Teraz może być to osoba, która spełnia co najmniej jedną z poniższych przesłanek:

  • posiada tytuł doktora habilitowanego lub profesora,
  • jest nauczycielem akademickim,
  • posiada wyższe wykształcenie prawnicze, medyczne, psychologiczne lub pedagogiczne,
  • został jej nadany order lub odznaczenie, o którym - jak sprecyzowano - mowa odpowiednio w art. 10-18 oraz w art. 19a o orderach i odznaczeniach.


Dotyczy to niemal wszystkich odznaczeń państwowych, od Orderu Orła Białego, Virtuti Militari i Odrodzenia Polski, przez Krzyż Walecznych Krzyż Wolności i Solidarności po odznaczenia za nienaganną służę w kontyngentach wojskowych.

Dwa odznaczenia wyłączono z tej listy: za pięćdziesięcioletni staż małżeński oraz długoletnią służbę.

Potężne uprawnienia, przypadkowi członkowie?

Rodzi się pytanie, czy order np. Virtuti Militari sprawia, że odznaczona osoba zyskuje kompetencje do zasiadania w komisji ds. pedofilii? A ta - jak zauważa prawnik dr Maciej Bocheński - ma znaczące uprawnienia.

- Mamy do czynienia z organem quasi-sądowym. Może on zajmować się przypadkami, wobec których prawo karne jest już bezsilne, to znaczy sprawami po przedawnieniu karalności - zauważa rozmówca Interii.

Jednym z upoważnień komisji jest dopisywanie osoby do krajowego Rejestru Sprawców Przestępstw na tle Seksualnym, zwanego potocznie rejestrem pedofilów.

- To potężne uprawnienie, bo wpisanie kogoś na tę listę jest bardzo stygmatyzujące. Oczywiście chodzi o stosowną część rejestru, ale laik nie będzie skupiał się na szczegółach w myśl: rejestr pedofilów to rejestr pedofilów - komentuje dr Bocheński.

- Wcześniej nie było gwarancji, że przynajmniej większa część tej komisji będzie składać się z prawników, skoro to organ quasi-sądowy. Teraz okazuje się, że w jej skład będą mogły wejść osoby zupełnie niezwiązane z tematem przestępstw seksualnych i ochrony dzieci - mówi prawnik.

Nowy zapis - jak zauważa nasz rozmówca - znacznie ułatwi wprowadzenie do komisji z góry upatrzonej osoby. Będzie to prostsze niż wcześniej, bo teraz nie będzie ona musiała mieć kierunkowego wykształcenia. - Wystarczy order, a ten przecież nadaje prezydent - konkluduje dr Bocheński.

W ustawie zmieniono także punkt dotyczący pierwszego raportu komisji. W poprzedniej wersji miał on się ukazać w terminie roku od dnia wejścia ustawy w życie, czyli jesienią 2020 r. Nowy zapis znosi to ograniczenie czasowe - mowa bowiem o roku od dnia powołania członków komisji. A do kiedy należy ich powołać - nie sprecyzowano.

Justyna Kaczmarczyk

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne