Reklama

Reklama

Robert Biedroń o swoich wynikach w sondażach

- Wierzę, że w drugiej turze wygram z Andrzejem Dudą i skończymy z prawicową Polską pogardy i rozpoczniemy lewicową Polskę godności – tymi słowami Robert Biedroń skomentował najnowszy sondaż prezydencki, według którego może liczyć na 2,2 proc. głosów. - Kandydat Platformy (Rafał Trzaskowski - przyp. red.) na swojej stronie chwali się papugą i psem, ale o programie nie ma ani słowa - dodaje.

Rafał Trzaskowski wygrywa z Andrzejem Dudą w drugiej turze wyborów prezydenckich, ale różnica jest minimalna - wynika z sondażu United Survey, czyli Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". Badanie zostało przeprowadzone w ostatni piątek (19 czerwca) i dotyczy wyborów, które odbędą się już w najbliższą niedzielę.

Reklama

W pierwszej turze wygrywa Duda przed Trzaskowskim, a dopiero szóste miejsce zajmuje Robert Biedroń z wynikiem 2,2 proc (przed nim są jeszcze Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Bosak).

Poprosiliśmy kandydata Lewicy, by odniósł się do wyraźnego spadku w sondażowych notowaniach.

- Kandydując na prezydenta Słupska sondaże pokazywały mi 2 proc. A wiemy, jak się skończyło - przypomina Biedroń, który w 2014 roku został prezydentem Słupska.

- Wierzę, że w drugiej turze wygram z Andrzejem Dudą i skończymy z prawicową Polską pogardy i rozpoczniemy lewicową Polskę godności. Najważniejsze, by wyborcy mogli podjąć przemyślaną decyzję. Jako jedyny kandydat na prezydenta mam całościowy program od obronności przez program mieszkaniowy po liberalizację prawa do bezpiecznego przerywania ciąży - przekonuje Biedroń, który od tygodni prowadzi narrację polegającą na wytykaniu braków programowych swoich kontrkandydatów. Stara się udowodnić, że politycy startujący o najważniejszy urząd w państwie nie mają odwagi przedstawić jasnego stanowiska w niektórych kwestiach - takie podejście zaprezentował też podczas debaty wszystkich kandydatów w TVP.

Wydaje się natomiast, że w ostatnim tygodniu kampanii Biedroń chce zwrócić szczególną uwagę na Rafała Trzaskowskiego.

- Inni kandydaci, np. kandydat Platformy na swojej stronie chwali się papugą i psem, ale o programie nie ma ani słowa. Pozostawiam otwartą odpowiedź - czy dla wyborcy ważniejsze jest to, czy ktoś ma papugę, czy to jakie ustawy podpisze, a jakie będzie wetował - mówi Biedroń.

Kandydat Lewicy wystosował też mocny apel do własnych wyborców i tych, którzy przez liberalne podejście Trzaskowskiego do spraw światopoglądowych, chcą oddać głos na kandydata PO.

- 28 czerwca wyborcy, którzy chcą zagłosować na lewicę, postęp i zmianę mają jedną opcję. I nie jest nią prawicowy, chadecki kandydat na prezydenta Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski - przekonuje Biedroń.

Łukasz Szpyrka

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje