​Rząd Donalda Trumpa, czyli gabinet obrzydliwości

Sekretarz pracy karany był za łamanie praw pracowniczych. Sekretarz handlu dopuścił się zaniechań, który poskutkowały śmiercią 12 górników. Sekretarz stanu to przyjaciel Władimira Putina. Donald Trump do swojej administracji wybrał miliarderów, milionerów i prezesów o wątpliwej reputacji.

Sekretarzem skarbu został Steven Mnuchin, który przez blisko dwie dekady pracował w znanym z nadużyć banku Goldman Sachs. Później Mnuchin wzbogacił się na kryzysie mieszkaniowym. Jego bank OneWest zasłynął m.in. zajęciem domu 90-letniej mieszkanki Florydy za 30-centową zaległość w płatnościach. Korporacja Mnuchina wstrzymywała również wypłaty odszkodowań dla ofiar huraganu Sandy, by zarobić na kłopotach finansowych swoich klientów.

Reklama

Z Goldman Sachs do administracji trafił również dyrektor operacyjny banku Gary Cohn, który został szefem rady gospodarczej przy prezydencie. Cohn jako wspólnik współuczestniczył we wszystkich krytykowanych praktykach banku. Gigantowi inwestycji udowodniono m.in. wprowadzanie w błąd klientów i inwestorów. Bank wydatnie przyczynił się także do kryzysu z 2008 roku. W Goldmanie pracował również główny strateg rządu Trumpa i właściciel prawicowego serwisu Breitbart News - Stephen K. Bannon.

Andrew Puzder to z kolei przyszły sekretarz pracy. Jako prezes CKE Restaurants (właściciel m.in. Hardee's) wsławił się łamaniem praw pracowniczym. W 60 proc. należących do niego lokali kontrole wykazały naruszenia w postaci wypłacania pracownikom wynagrodzeń niższych niż płaca minimalna i zmuszania ich do nadgodzin. Puzder otwarcie sprzeciwia się ustanawianiu płacy minimalnej na poziomie federalnym i płaceniu pracownikom za nadgodziny. Przyszły sekretarz pracy jest również przeciwnikiem płatnych zwolnień lekarskich, które nazwał "ciężarem dla biznesu".

Rex Tillerson, wybór Trumpa na sekretarza stanu, jest prezesem korporacji paliwowej Exxon Mobil. Tillersonowi wytyka się bliskie związki z Rosją i Władimirem Putinem, który nagrodził go Orderem Przyjaźni za "wielki wkład w rozwój i umacnianie współpracy z Federacją Rosyjską". Tillerson to przeciwnik sankcji wymierzonych w Rosję. 

Jego korporacja nie lubi płacić podatków. W 2012 roku Exxon Mobil - razem z koncernem Murphy Oil - pozwał Kanadę, gdyż nie był zadowolony z nowego podatku na wsparcie rozwoju najbiedniejszych prowincji. Choć podatek został nałożony zarówno na krajowych jak i zagranicznych inwestorów, Tillerson uznał, że został niesprawiedliwie potraktowany. Arbitraż w ramach umowy NAFTA zasądził 13 milionów dolarów odszkodowania dla inwestora.

Sekretarzem handlu zostanie Wilbur Ross - inwestor, były bankier, miliarder. Jego firma zajmuje się przejmowaniem i restrukturyzacją przedsiębiorstw w stanie upadłości. Ross był mistrzem spekulacji na nowojorskiej giełdzie. W 2006 roku w kopalni w Sago, w Wirginii Zachodniej, której właścicielem był Ross, doszło do wybuchu, który zabił 12 górników. Jak później wyszło na jaw, w kopalni tej notorycznie naruszane były normy bezpieczeństwa - kontrole wykazały 208 takich naruszeń - a Wilbur Ross zdawał sobie z nich sprawę. Naruszenia te bezpośrednio przyczyniły się do tragedii.

Elaine Chao, nominowana przez Donalda Trumpa na sekretarza transportu, przez osiem lat pełniła funkcję sekretarza pracy w administracji George'a W. Busha i nie przyczyniła się wydatnie do poprawy bezpieczeństwa i praw pracowników. Żona republikańskiego senatora Mitcha McConnella jest zwolenniczką jak największych obniżek podatków dla korporacji, deregulacji i cięć budżetowych uderzających w opiekę socjalną.

Miliarderka Betsy DeVos to wybór prezydenta-elekta na sekretarza edukacji. Jest zwolenniczką prywatyzacji szkolnictwa. To ona stała za krytykowaną reformą edukacji w Michigan. DeVos zarzuca się, że jest bardziej lobbystką korporacji chcących zyskać na prywatyzacji szkolnictwa, niż ekspertem w tej dziedzinie.

Sekretarzem energetyki zostanie Rick Perry, były gubernator Teksasu, i członek zarządu Energy Transfer Partners - największej korporacji energetycznej w USA. Firma jest bezpośrednio zaangażowana w budowę rurociągu z Północnej Dakoty do środkowych stanów. Uruchomienie rurociągu zostało wstrzymane ze względu na ryzyko skażenia wody pitnej. Perry zamierza tę decyzję odwrócić. Krytycy nominacji Perry'ego przekonują, że nowy sekretarz energetyki będzie teraz robił interesy sam ze sobą.

W trakcie kampanii wyborczej Donald Trump - masowo popierany białą klasę pracującą - nie wspominał, że jego politykę będą realizować nastawione na własny zysk i nieliczące się ze społeczeństwem "wilki z Wall Street".

Obserwuj autora na Facebooku

Dowiedz się więcej na temat: Donald Trump

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje