Reklama

Reklama

Co robi mężczyzna ze strachu przed żoną

Pewien Austriak tak wiernie chciał wcielić się w rolę ofiary napadu, że skończył w szpitalu. Po co te kombinacje? By uniknąć gniewu żony, gdy dowie się, że przegrał pieniądze w kasynie.

Josef Reiner z Wiednia - którego historię opisuje portal ananova.com - złamał sobie nos, szczękę i rękę żelazną rurą, by wyglądać przekonująco przed żoną, gdy będzie ją przekonywał, że został zaatakowany przez uzbrojonych mężczyzn, którzy chcieli go okraść.

Reklama

Zamiast jednak godnie odegrać swoją rolę, musiał pojechać do szpitala, ponieważ okazało się, że obrażenia, które sobie zadał, są bardzo poważne.

Lekarze opatrujący Reinera wezwali funkcjonariuszy policji, którym mężczyzna wyjawił, co naprawdę się stało.

- Musiał wyjątkowo bardzo obawiać się żony, skoro wolał zadać sobie tyle bólu, niż po prostu powiedzieć jej, że przegrał kasę - powiedział rzecznik wiedeńskiej policji.

AWT

Dowiedz się więcej na temat: żona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje