Czy Camus spocznie w Panteonie?

We Francji nie gaśnie od kilku dni spór o to, czy należy przenieść do paryskiego Panteonu prochy wybitnego pisarza i myśliciela Alberta Camusa. Domaga się tego prezydent Nicolas Sarkozy, sprzeciwia się zaś temu syn Camusa oraz spora część opinii publicznej.

Sarkozy zaproponował w ubiegły czwartek, by z okazji zbliżającej się 50. rocznicy śmierci pisarza przenieść jego prochy do miejsca spoczynku wybitnych Francuzów - Panteonu. Francuski prezydent zaznaczył, że "byłoby to nadzwyczajnym symbolem". Skromny grób Camusa znajduje się obecnie na wiejskim cmentarzu w Lourmarin (w pobliżu Aix-en-Provence) na południu Francji.

Reklama

Propozycja Sarkozy'ego wprawiła w zakłopotanie rodzinę sławnego pisarza, którą poproszono o zgodę w tej sprawie. Według dziennika "Le Monde", syn autora "Dżumy", Jean Camus, uważa, że taka decyzja byłaby "sprzeczna" z życiem jego ojca, który zawsze unikał oficjalnych zaszczytów. Potomek pisarza obawia się też, że obecny szef państwa chce wykorzystać tę ceremonię do własnych celów politycznych. Jak ujawnia "Le Monde", otoczenie prezydenta Sarkozy'ego próbowało już dwukrotnie - na razie bez powodzenia - przekonać Jeana Camusa.

Wątpliwości w tej sprawie ma też córka pisarza, Catherine Camus. Pytana przez radio France Inter powiedziała, że "ta sprawa ją przerasta". - Naprawdę nie wiem, co zrobić - przyznała. Po czym dodała: - (Mój ojciec) był kimś, kto próbował mówić w imieniu tych, którzy nie mieli głosu. Z tego punktu widzenia byłby to (przeniesienie prochów Camusa do Panteonu) piękny symbol.

Spór o miejsce pochówku Camusa podzielił także Francuzów, dla których jest on nie tylko pisarzem, ale uznanym powszechnie autorytetem moralnym. Na forum internetowym "Le Monde" znaleźć można było w poniedziałek w południe już ponad 200 komentarzy na ten temat. W dużej części niechętnych pomysłowi. - Zostawmy Alberta Camusa w spokoju! Nie dajmy prezydentowi zawłaszczyć jego dzieła! Uszanujmy pamięć pisarza! - to jeden z komentarzy internautów. Przeciwnego zdania jest inny internauta, dla którego "byłoby dobrą rzeczą, gdyby pisarz i jego wola buntu zostały w ten sposób uhonorowane".

Zmarły w wypadku samochodowym 4 stycznia 1960 roku Albert Camus jest zaliczany do najbardziej wpływowych intelektualistów XX wieku. Autor powieści "Dżuma", "Obcy" i głośnego eseju "Człowiek zbuntowany" otrzymał w 1957 roku literacką Nagrodę Nobla. Uznawany za przedstawiciela egzystencjalizmu, w swojej twórczości zauważał, że przeznaczeniem człowieka jest twórcza walka z poczuciem absurdu życia.

W ostatnich latach decyzją francuskich prezydentów przeniesiono do Panteonu prochy zasłużonych dla Francji i świata postaci. W 1995 roku z woli ówczesnego szefa państwa Francois Mitterranda spoczęła tam - jako pierwsza kobieta - Maria Skłodowska-Curie wraz z mężem Piotrem Curie. Poprzednik Sarkozy'ego, Jacques Chirac, uhonorował w ten sposób dwóch pisarzy: Andre Malraux i Aleksandra Dumas-ojca.

Dowiedz się więcej na temat: prezydent | Nicolas Sarkozy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje