Japoński Beethoven oszukiwał

Głuchy kompozytor Mamoru Samuragochi, nazywany japońskim Beethovenem, oszukiwał. Znany jako autor muzyki między innymi do takich gier jak Resident Evil, przyznał że gdy zaczął tracić słuch, zaczął również najmować innych muzyków do tworzenia muzyki, pod którą się podpisywał. Do jego utworu ma zatańczyć na zaczynających się w piątek igrzyskach olimpijskich Daisuke Takahashi, łyżwiarz figurowy, typowany jako faworyt w wyścigu o medal.

Samuragochi zdobył sławę w latach 90. Wtedy też stopniowo zaczął tracić słuch, by w wieku 35 lat stać się kompletnie głuchym. Nie zaprzestał jednak komponowania, tłumacząc, że "słucha siebie i swojego wewnętrznego poczucia dźwięku" i w ten sposób układa partytury.

Swoją sławę w Japonii wzmocnił, gdy skomponował dla małej dziewczynki osieroconej przez tsunami requiem. Płyta z nim sprzedała się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.

Samuragochi przyznał za pośrednictwem swojego prawnika, że wynajmował muzyków do pomocy od połowy lat 90. ubiegłego wieku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje