Mały książę na ratunek wiejskiej szkole

Uczniowie z małej, zagrożonej zamknięciem wiejskiej szkoły w zachodniej Anglii wpadli na niezwykły pomysł, jak ją uratować. Napisali list do księcia Williama i księżnej Kate, oferując miejsce w swojej szkole ich na razie dopiero 7-miesięcznemu synowi, księciu George'owi.

Liczba uczniów w szkole w Chirton w hrabstwie Wiltshire spadła ostatnio do zaledwie 19 i władze postanowiły ją zamknąć. Jedenaścioro dzieci jednak napisało list do Pałacu Kensington zapraszając George'a.

"Chirton to mała szkoła, która zrobi z Waszego syna eksperta. Jeśli szukacie fantastycznego środowiska do nauki, Chirton będzie dla Was idealną szkołą" - zachwalał swoją alma mater jeden z autorów listów, Sam.
Kancelaria książęca odpowiedziała każdemu z jedenaściorga dzieci, załączając zdjęcie księcia George'a i słowa uznania od jego rodziców za pomysłowość w ratowaniu szkoły.

George zapewne jednak do niej nie pójdzie; choćby dlatego, że miałby do niej daleko, a w ogóle jeszcze nie chodzi. Szkoła jednak i tak uratowała się dzieki nieoczekiwanym nowym zgłoszeniom, które podniosą liczbę uczniów do trzydziestu.

Dowiedz się więcej na temat: księżna Kate | Wielka Brytania

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje