Przez zmiany klimatyczne zabraknie piwa

Nowozelandzki naukowiec wyraził we wtorek obawy, że zmiany klimatyczne mogą mieć negatywny wpływ na wytwarzanie piwa w Australii i Nowej Zelandii.

Zdaniem klimatologa z Narodowego Instytutu Badań Wody i Atmosfery w Wellington Jima Salingera, zmiany klimatu najprawdopodobniej doprowadzą w obu krajach do spadku produkcji słodu jęczmiennego, jednego z podstawowych składników piwa.

Reklama

Salinger podkreśla też, że w ciągu najbliższych 30 lat niektóre regiony kontynentu australijskiego i wysp nowozelandzkich staną się bardziej suche i z tego powodu pogłębią się niedobory wody.

Piwo należy do najpopularniejszych napojów spożywanych w obu krajach i zarówno Australia, jak i Nowa Zelandia należą do światowej czołówki jego konsumentów. Przeciętny Australijczyk rocznie wypija ok. 110 litrów piwa, a Nowozelandczyk - 77 litrów.

Dowiedz się więcej na temat: wody | zmiany klimatyczne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje