Reklama

Reklama

Schwarzeneggerowi został już tylko Lenin. Bo żona się wściekła

Znany aktor hollywoodzki, były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger musiał rozstać się z kolekcją popiersi przywódców sowieckich, na które dłużej nie chciała patrzeć jego żona - podały rosyjskie media, powołując się na portal internetowy Canoe.

Aktor powiedział, że w latach 90. ubiegłego wieku jego rosyjscy przyjaciele - znajomi od kulturystyki - przysłali mu popiersie Włodzimierza Lenina, które dało początek kolekcji. Znalazły się w niej też m.in. popiersia sekretarzy generalnych KC KPZR Leonida Breżniewa i Jurija Andropowa.

Reklama

Przysłali mi to popiersie Lenina, lecz problem powstał, gdy zaczęli mi przysyłać coraz więcej rzeźb. Ustawiłem je przy basenie - powiedział Schwarzenegger i wyjaśnił, że w końcu jego żona Maria Schriver wyraziła niezadowolenie z powodu kolekcji. Maria myślała, że zwariowałem. Dziwiła się, dlaczego przy naszym basenie stoją wszystkie te sowieckie rzeźby i w końcu je wywiozła - powiedział Schwarzenegger.

Przyznał, że udało się mu zachować jedynie najbardziej pamiątkowy eksponat - niewielkie popiersie wodza bolszewickiej rewolucji Lenina, bo - jak powiedział aktor - był pierwszy w kolekcji. Lenin stoi na stole w gabinecie Schwarzeneggera w domu w Brentwood w Kalifornii.

Dowiedz się więcej na temat: żona | Arnold Schwarzenegger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje