Reklama

Reklama

Żyje się tylko raz, więc co roku nowy Cadillac

Joseph Macko, 84-latek z Flint, może się okazać najbardziej lojalnym klientem General Motors - co roku kupuje nowego Cadillaca. Rytuał ten trwa od 1955 roku.

- Żyje się tylko raz, a pieniądze są po to, żeby wydawać. Wydaję je więc od razu - powiedział dziennikarzom "The Flint Journal" Macko.

Reklama

Zanim nie przeszedł na emeryturę, Macko pracował w General Motors i miał w zwyczaju co roku wymieniać auto na nowe. Od jakiegoś czasu bierze je jednak w leasing.

W zeszłym tygodniu zajechał pod dom nowym czarnym Cadillakiem DTS - model 2009.

Żona Macko, Marcella, uważa, że mąż nie jest rozrzutny - oszczędza cały rok, aby później opłacić swój nowy pojazd. Nie oznacza to, że i ona współuczestniczy w rytuale męża. - To jego hobby - kwituje pani Macko.

Dowiedz się więcej na temat: Rytuał | Cadillac | General Motors

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy