Reklama

Reklama

Barometr Polska-Niemcy: Rośnie sympatia Niemców do Polaków

Niemcy kojarzą się Polakom głównie z wojną i z silną gospodarką, a dla Niemców Polska to atrakcyjny cel urlopowy. Sympatia Niemców do Polski nigdy nie była tak wysoka - jak wynika z Barometru Polska-Niemcy 2020.

Barometr Polska-Niemcy to od 20 lat wskaźnik poziomu polsko-niemieckich relacji. Autorzy tradycyjnie pytają o skojarzenia z krajem sąsiada. W tym roku widać wyraźne różnice: podczas gdy prawie jedna trzecia Polaków (30 proc.) z Niemcami kojarzy przede wszystkim wojnę i jej konsekwencje, w oczach Niemców Polska to w pierwszej kolejności kraj o ciekawej kulturze i wielu walorach turystycznych (29 proc.). Historia wysuwa się na pierwszy plan zaledwie dla 7 proc. pytanych.

Reklama

Większość Niemców (55 proc.) i Polaków (72 proc.) postrzega relacje polsko-niemieckie jako dobre, a odpowiednio 25 proc. i 14 proc. pytanych w obu krajach jako złe. Oznacza to poprawę po stronie polskiej oraz pogorszenie (o 5 pkt proc.) po stronie niemieckiej - tu jednak znacznie wzrosła liczba niezdecydowanych.

Wspólne i rozbieżne interesy gospodarcze

Niemcy to największy partner handlowy Polski, Polska zaś plasuje się na piątym miejscu na liście partnerów Niemiec. I to właśnie gospodarka wpływa na postrzeganie wzajemnych relacji. 

- Ci, którzy pozytywnie ocenili relacje, wskazywali w pierwszej kolejności na wspólne interesy gospodarcze - 40 proc. Polaków i 51 proc. Niemców, w drugiej kolejności na działania rządu swojego kraju - 29 proc. Polaków i 23 proc. Niemców - mówi w rozmowie z Deutsche Welle Agnieszka Łada, współautorka badania i wicedyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. 

Natomiast ci, którzy mówią o złym stanie relacji, obwiniają o to polski rząd - taką opinię ma 40 proc. Polaków i 36 proc. Niemców. Na drugim miejscu wymieniane są rozbieżności w interesach gospodarczych - przez 30 proc. Polaków i 31 proc. Niemców.

Niemcy pozytywniej o Polsce

Mimo, że wzrosła liczba Niemców negatywnie postrzegających obustronne relacje, to rośnie sympatia do Polaków jako ludzi. W 2018 r. deklarowało ją 29 proc. pytanych, a dwa lata później już 55 proc. Po raz pierwszy od początku badań ten odsetek jest większy niż odsetek Polaków sympatyzujących z Niemcami (42 proc.).

Spada też liczba Niemców deklarujących niechęć do Polaków. Dziś to zaledwie 10 proc., czyli znacznie mniej niż w latach 2016 (36 proc.) i 2018 (23 proc.). Łada tłumaczy to tym, że lata 2016-2018 były naznaczone skutkami kryzysu uchodźczego. - Wobec problemów z migracją spadło pozytywne nastawienie Niemców do różnych krajów, ale wobec Polski szczególnie, bo Niemcy pamiętali, że Polacy byli niesolidarni w kwestii uchodźców. Nie rozumieli tego, stąd wzrost sceptycyzmu - mówi.

Także spory o praworządność w Polsce, do niedawna często omawiane w niemieckich mediach, ostatnio zeszły na plan dalszy, "przyblakły" - jak mówi Łada i podkreśla, że do pozytywnego wizerunku przyczyniają się liczni Polacy mieszkający i pracujący w Niemczech. Niemcy wyraźnie oddzielają bowiem krytycyzm wobec polskiego rządu od stosunku do indywidualnych osób z Polski.

Preferencje partyjne a sympatia do Niemiec

Podczas, gdy sympatia Niemców do Polaków rośnie, spada odsetek Polaków deklarujących sympatię do Niemców: dziś deklaruje ją 42 proc., to o 14 punktów procentowych mniej niż dwa lata temu. Niechęć do Niemców deklaruje 13 proc. pytanych - porównywalnie z poprzednimi latami. W tym roku autorzy Barometru badali także związek opinii respondentów z ich sympatiami politycznymi i mediami, z których czerpią informacje.

- Niechęć do Niemców deklarują przede wszystkim wyborcy PiS i ci, którzy oglądają telewizję publiczną - bo ważne, skąd się czerpie wiedzę. Widać, że spadła sympatia do Niemców, bo dużo złego się słyszy o Niemczech i o Niemcach w rządowych mediach. To było widoczne także po pierwszych rządach PiS (2005-2007 - red.), choć to tąpnięcie przychodzi zawsze z pewnym opóźnieniem. Trzeba dużo słyszeć, że Niemcy są źli, by w końcu dojść do wniosku: tak, to ja nie lubię tych Niemców - wyjaśnia Łada.

Podkreśla, że w Niemczech badacze nie stwierdzili korelacji między sympatiami politycznymi a stosunkiem do Polaków.

Relacje w cieniu historii

Z roku na rok rośnie liczba Polaków, którzy Niemcy kojarzą przede wszystkim z krajem najeźdźców i okupantów. - Po polskiej stronie widać wyraźny przyrost skojarzeń emocjonalnych, związanych z najtrudniejszym rozdziałem naszej wspólnej historii - od 2016 r. ich udział wśród wszystkich skojarzeń z Niemcami wzrósł z 21 do 30 proc. - podkreśla badaczka. Dodaje, że historia wypiera inne skojarzenia, takie jak dobrobyt i wysoki standard życia w Niemczech. Pomimo wyraźnych dysproporcji w przywiązywaniu wagi do historii (Polacy: 30 proc., Niemcy: 7 proc.), większość Polaków i Niemców za poważny problem uważa kwestię reparacji wojennych.

12 proc. Polaków mówi o "zakłamywaniu prawdy historycznej" w kraju sąsiadów. Większość Polaków (52 proc.) i Niemców (66 proc.) jest zdania, że we wzajemnych relacjach należy koncentrować się na teraźniejszości i przyszłości, ale po obu stronach rośnie liczba tych, którzy uważają, że przeszłość powinna być najważniejszym tematem. Różnice widać w postrzeganiu uznania polskich krzywd na arenie międzynarodowej. 56 proc. Niemców uważa, że zostały one należycie uznane, zaś 50 proc. Polaków uważa, że są one nadal nieznane i niedoceniane.

Niemiec i Polak jak sąsiad, szef i zięć

W osobistych relacjach sympatie przeplatają się z opiniami negatywnymi. Wprawdzie 12 proc. Niemców uważa Polaków za ludzi miłych i przyjaznych, ale tyle samo wskazuje na lenistwo Polaków i spożywanie przez nich zbyt dużych ilości alkoholu. 10 proc. Niemców chwali polską pracowitość i poziom polskich rzemieślników. 4 proc. kojarzy Polskę z bałaganem, przemytem i kradzieżą aut. Z kolei 12 proc. Polaków zarzuca Niemcom dyskryminację narodów wschodnioeuropejskich.

Mimo to zaskoczeniem tegorocznych badań - także dla autorów - jest duży wzrost akceptacji Niemca i Polaka w roli sąsiada, szefa, kolegi z pracy czy członka rodziny. Takie role są akceptowalne dla około 80 proc. Niemców i Polaków. Od 2016 r. ta akceptacja systematycznie rośnie. - To tylko pozornie paradoks, że nawet mając negatywną opinię o narodzie jako takim, można sympatyzować z konkretnymi osobami. Można nie lubić polskiego rządu, a lubić konkretnych Polaków. Można mówić o Niemcach jako narodzie oprawców, a lubić niemieckich kolegów - wyjaśnia Agnieszka Łada.

Tegoroczny Barometr Polska-Niemcy objął po tysiąc osób w obu krajach i powstał we współpracy Instytutu Spraw Publicznych, Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich, Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i Fundacji im. Konrada Adenauera.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje