Reklama

Reklama

​Eksperci o pandemii w Niemczech: Może nie być drugiej fali

Niemieccy wirusolodzy coraz mniej obawiają się drugiej fali masowych infekcji koronawirusem.

Wirusolog Christian Drosten uważa za możliwe, że Niemcy unikną drugiej fali pandemii koronawirusa. - Może unikniemy drugiego zamknięcia - powiedział wirusolog z berlińskiej kliniki uniwersyteckiej Charité w rozmowie ze "Spieglem" w piątek (29 maja). Naukowcy coraz lepiej poznają przebieg infekcji - stwierdza badacz, który w szczytowym okresie epidemii w Niemczech był doradcą niemieckiego rządu.

Możliwa krótsza kwarantanna

Reklama

- Teraz znamy wirusa lepiej, wiemy lepiej, jak się rozprzestrzenia - zaznaczył. Dzieje się tak za sprawą pojedynczych tzw. superroznosicieli, tj. zarażonych osób, które infekują wiele innych. - Taką infekcję można łatwiej kontrolować niż ledwo zauważalne, równomierne rozprzestrzenianie się wirusa, jak początkowo zakładaliśmy - powiedział Drosten. Istnieje teraz "teoretyczna możliwość", że Niemców "nie dotknie druga fala infekcji".

Zaznacza on przy tym, jak ważne jest nadal wczesne wykrycie i powstrzymanie możliwego wybuchu choroby poprzez umieszczenie wszystkich osób kontaktowych w kwarantannie, nawet bez konieczności wcześniejszego ich testowania. Czas kwarantanny można jednak znacznie skrócić. W przyszłości osoby kontaktowe musiałyby spędzić nieco ponad tydzień w izolacji, ponieważ okres inkubacji i czas, w którym osoba zaraża, jest znacznie krótszy niż początkowo sądzono - podkreśla Drosten.

Nikłe nadzieje na szczepionkę

Wirusolog z Bonn, Hendrik Streeck również nie jest przekonany, że Niemcy zostaną opanowane przez ogromną, drugą falę infekcji koronawirusem. Podejrzewa on, że ​często następować będą tylko wybuchy lokalne. - Być może jesienią będzie ich więcej i nastąpią niespodziewanie, ale nie sądzę, żeby zalała nas druga fala - powiedział Streeck dziennikarzom zespołu RedaktionsnetzwerkDeutschland (RND).

Dostrzega on duże szanse opanowania wirusa, szczególnie przez utrzymanie zakazu organizacji masowych imprez z publicznością. - To przypuszczalnie zadziałało najskuteczniej - powiedział Streeck będący dyrektorem Instytutu Wirusologii kliniki uniwersyteckiej w Bonn. Za najskuteczniejszą broń przeciwko koronawirusowi uważa on szczepionkę, nad której wynalezieniem intensywnie pracują naukowcy na całym świecie. Prowadzone są już pierwsze badania kliniczne, ale niewielkie są szanse, żeby była ona dostępna już w tym roku.

Streeck ma nawet wątpliwości, czy tak szybko badania te zakończą się sukcesem. - Stworzono ponad 500 szczepionek przeciwko HIV, ale żadna nie zadziałała - powiedział. Trzeba też być przygotowanym na ewentualność, że nie uda się znaleźć szczepionki. - Wirus jest i pozostanie i musimy być przygotowani, aby sobie z nim radzić - powiedział boński wirusolog.

(AFP/ma), Redakcja Polska Deutsche Welle

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje