Reklama

Reklama

Helmut Kohl walczy o 5-milionowe odszkodowanie

​Przed sądem w Kolonii rozpoczął się proces wytoczony przez byłego kanclerza Niemiec jednemu z autorów książki zawierającej jego wypowiedzi. Helmut Kohl walczy o rekordowe 5-milionowe odszkodowanie.

Zdaniem Hemuta Kohla, niektóre poufnie wypowiedziane zdania miały zostać użyte bezprawnie, co narusza jego dobra osobiste. Były kanclerz domaga się od Heriberta Schwana 5 milionów euro zadośćuczynienia.

Reklama

Książka pod tytułem "Dziedzictwo. Protokoły Kohla" okazała się bestsellerem. Cytaty, które są przedmiotem sporu, według Helmuta Kohla, znalazły się w niej bez jego zgody. W pozwie napisano, że sprawa ma "historyczny wymiar", a nieprawnie użyte słowa mogą "zafałszować obraz historii". Były kanclerz uważa, że zawiedziono jego zaufanie, dlatego kwota, której się domaga, nie jest proporcjonalna do wymiarów potencjalnych szkód.

"Nie ma drugiego takiego przypadku, gdy zaufanie długoletniego męża stanu zostało w ten sposób wykorzystane" - napisano w pozwie, do którego dotarł dziennik "Bild".
 
Cytaty pochodzą z rozmów, które Helmut Kohl prowadził z pozwanym obecnie Heribertem Schwanem, mającym - jako tak zwany ghostwriter - spisać wspomnienia byłego kanclerza.

Heribert Schwan w latach 2001 i 2002 spędził ponad 100 dni w domu Helmuta Kohla w Oggersheim, gdzie na potrzeby książki nagrywał jego wypowiedzi.

Prace nad biografią przerwano w roku 2008, gdy były kanclerz spadł ze schodów, doznając ciężkich obrażeń. Zanim na rynku ukazał się czwarty i ostatni tom wspomnień, między Kohlem a Schwanem doszło do konfliktu. Dziennikarz wówczas samowolnie opublikował książkę, zawierającą pikantne szczegóły z przeprowadzonych z kanclerzem rozmów, zawierające drastyczne opinie o ówczesnych politykach, między innymi o Michaile Gorbaczowie i Angeli Merkel w roku 1991. 

Helmut Kohl domagał się wstrzymania publikacji i sprawę wygrał. Sąd uznał bezprawność cytatów na podstawie "cichej umowy o zachowaniu dyskrecji". Helmut Kohl przekazał szczegóły wydarzeń, Schwan je spisał, przekazał tekst do akceptacji, zaś były kanclerz wskazał, które cytaty mają się ukazać, a które nie. Sąd wcześniej zdecydował więc, że Schwan był w tym układzie jedynie współpracownikiem i dlatego jego książka nie może się ukazać w obranej przez niego formie.

Teraz, po ubiegłorocznym wyroku sądu wyższej instancji, rozpoczyna się postępowanie główne. Oprócz 5-milionowego odszkodowania, Helmut Kohl domaga się usunięcia 116 jego wypowiedzi oraz zwrotu wszystkich kopii kaset z nagraniami jego wspomnień. Zgodnie z poprzednim wyrokiem sądu, dziennikarz musiał zwrócić oryginały już wcześniej jako należące go Kohla. Chodzi o 600 godzin nagrań z lat 2001 i 2002.

Heribert Schwan uważa się w tej sprawie za pokrzywdzonego i potraktowanego niesprawiedliwie. Jak powiedział, jego rolą było coś więcej niż "trzymanie mikrofonu". Często bowiem w trakcie rozmowy zadawał pytania i poświęcił dużo czasu na opracowanie tekstu, na podstawie którego powstały wspomnienia.

afp & dpa & epd/Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne