Reklama

Reklama

Nowy raport SIPRI: Ożywiony handel bronią

Wyjątkowo napięta sytuacja geopolityczna znajduje odzwierciedlenie w ożywionym handlu bronią. Wynika to z nowego raportu sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI).

Kilkanaście dni temu na Monachijskiej Konferencji Polityki Bezpieczeństwa rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew mówił o nowej zimnej wojnie. Konflikty zbrojne dotykają wielu rejonów. W Azji Wschodniej agresywne zachowanie Chin budzi niepokój krajów ościennych, a w Azji Południowej stosunki między Indiami i Pakistanem są wyjątkowo napięte. Ponadto cały świat ogarnął niepokój z powodu zagrożenia terrorystycznego. Ta sytuacja znajduje odzwierciedlenie w ożywionym handlu bronią. Danych statystycznych na ten temat dostarcza najnowszy raport sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI). Eksperci Instytutu przedstawiają zmiany w obrocie bronią w okresie pięcioletnim, jak się okazuje, w tym czasie eksport broni wzrósł o 14 procent w porównaniu z latami 2006-2010.

Środkowy Wschód: Więcej kryzysów, więcej broni

Reklama

Większość uzbrojenia sprzedano w Azji i na Środkowym Wschodzie w regionach objętych kryzysem. Między Zatoką Perską a Bosforem wzrósł import ciężkiego sprzętu - do którego odnosi się raport SIPRI - o 61 procent. W latach 2011-2015 Indie importowały więcej broni niż 30-milionowa Arabia Saudyjska, która z kolei w latach 2006-2010 potroiła wielkość zakupów uzbrojenia. Na czwartym miejscu na liście największych importerów nowoczesnych systemów broni znalazły się Zjednoczone Emiraty Arabskie liczące raptem 5 mld mieszkańców, a na szóstym miejscu Turcja.

Pieter Wezeman, ekspert instytutu SIPRI nie jest wcale tym zaskoczony. - Jest to region naznaczony konfliktami, zarówno konfliktami wewnątrzpolitycznymi jak i międzypaństwowymi - powiedział Wezeman w rozmowie z DW. Państwa tego regionu dysponują dużym budżetem na zbrojenia. Wezeman zaznacza, że zmieni się to dopiero po spadku cen ropy. Ponadto kraje te nie mają własnego przemysłu zbrojeniowego i dlatego są skazane na zakup broni na rynku międzynarodowym.

Meksyk: Trzykrotny wzrost importu broni

Eksperci SIPRI zaobserwowali zwracające uwagę zachowania po stronie państw kupujących broń: W porównaniu z latami 2006-2010 Meksyk potroił w okresie ostatnich pięciu lat zakupy ciężkiego sprzętu. Jest to wynikiem wojny narkotykowej, w której zginęło już, jak się ocenia, 100 tys. ludzi. Wezeman mówi, że Meksyk inwestuje dużo w lekkie pojazdy opancerzone. -Takie pojazdy chronią przed pociskami karabinowymi, ale nie chronią ich załogi przed ostrzałem pociskami rakietowym - tłumaczy ekspert.

Afryka: ubóstwo uniemożliwia zbrojenia

W Afryce połowa importu broni przypada na dwa państwa: sąsiadujące ze sobą Maroko i Algierię. W obu tych krajach sytuacja ekonomiczna jest względnie dobra, dlatego dysponują one środkami na zakup broni. Jak mówi ekspert SIPRI, oba państwa są wobec siebie podejrzliwe i konkurują w zbrojeniach. Szczególnie Afryka Subsaharyjska, pomimo zamrożonych konfliktów, na skutek słabego rozwoju gospodarczego jest w tej chwili raczej mało znaczącym rynkiem dla broni ciężkiej. Wezeman dostrzega w tym także pewien problem. Wiele państw afrykańskich uczestniczy wprawdzie w ONZ-owskich misjach pokojowych. Często jednak ich żołnierze są źle uzbrojeni. - Państwa te nie inwestują w broń niezbędną do działań w misjach ONZ. Inwestują natomiast w inne rodzaje uzbrojenia, które kupują bardziej ze względów prestiżowych - wyjaśnia ekspert SIPRI.

USA: Największy eksporter broni

Stany Zjednoczone i Rosja są liderami wśród eksporterów broni na świecie. Jedna trzecia globalnego eksportu uzbrojenia przypada na USA. W ostatnich pięciu latach wzrósł on o 27 procent. Stany Zjednoczone zaopatrują systematycznie w broń przede wszystkim przeżywający ostry kryzys region Bliskiego Wschodu. Najważniejszym odbiorcą amerykańskiego uzbrojenia jest Arabia Saudyjska, a za nią Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Turcja.

Na Rosję przypada jedna czwarta globalnego eksportu broni. Najważniejszymi odbiorcami rosyjskiego sprzętu wojskowego są Indie, Chiny i Wietnam. Chiny zwiększyły import uzbrojenia o 88 proc w stosunku do lat 2006-2010. Chiny uplasowały się swoim 6-procentowym udziałem w globalnym handlu bronią na trzecim miejscu przed Francją i należą na międzynarodowym rynku handlu bronią do czołowych producentów i eksporterów broni. Wezman przypisuje wysoką pozycję Chin znaczną poprawą jakości chińskiej broni. Jej głównym odbiorcą są Pakistan, Bangladesz i Mjanma. Chiny próbują też umocnić się jako eksporter broni na rynku afrykańskim.

Udział państw zachodnioeuropejskich takich jak Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania i Włochy na rynku handlu bronią wynosił w latach 2011-2015 jedną piątą światowych obrotów. Przy czym wartość francuskiego eksportu spadła o 10 procent, a niemieckiego wręcz o połowę. Powodem tego był kryzys gospodarczy w Europie. - Wielu innym krajom europejskim brakowało po prostu środków na zakup drogiego uzbrojenia - tłumaczy Wezman. To skłania europejskich eksporterów broni do poszukiwania nowych rynków zbytu. Ekspert SPIRI stwierdził, że Niemcy starają się w ofensywny sposób sprzedawać swoje nowe systemy uzbrojenia na Bliskim Wschodzie i w Azji.

Matthias Hein / Barbara Cöllen/ Redakcja Polska Deutsche Welle

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: handel bronią | raport SIPRI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy