Reklama

Reklama

Sojusz partii opozycyjnych. Co na to Kreml?

W Rosji stowarzyszyło się kilka ugrupowań opozycyjnych. Chcą wspólnie wystartować w następnych wyborach. Jak zareaguje na to Kreml?

Wszelkie próby zjednoczenia sił opozycyjnych w Rosji spełzły jak dotąd na niczym. Czyżby tym razem miało być inaczej? Sześć partii utworzyło pozaparlamentarny sojusz opozycyjny. Są nimi Republikańska Partia Rosji-Parnas (RPR) byłego premiera Rosji Michaiła Kasjanowa, założona i kierowana przez znanego krytyka reżimu Aleksieja Nawalnego Partia Postępu, Zjednoczony Front Obywatelski, Demokratyczny Wybór, Partia 5 Grudnia i Rosyjska Partia Libertariańska. Ten nowy sojusz wspiera Organizacja "Otwarta Rosja" żyjącego na emigracji w Szwajcarii krytyka Kremla Michaiła Chodorkowskiego.

RPR-Parnas podstawą sojuszu

Reklama

Obecnie tylko partia RPR-Parnas może wystawić wspólną listę kandydatów bez konieczności zbierania przedtem podpisów. Zawdzięcza to zwycięstwu wyborczemu w guberni jarosławskiej zamordowanego 27 lutego 2015 roku przeciwnika Putina Borysa Niemcowa. - Gdy partia ma przynajmniej jednego przedstawiciela w zgromadzeniu regionu, może zgodnie z prawem uczestniczyć w wyborach parlamentarnych z własną listą bez dalszych ograniczeń - wyjaśnia w rozmowie z Deutsche Welle Ilja Jaszyn, członek biura federalnego partii "RPR-Parnas". Dlatego członkowie sojuszu opozycyjnego wykorzystują partię RPR-Parnas jako podstawę sojuszu.

Zamach na Borysa Niemcowa odsunął na bok osobiste ambicje przywódców opozycji demokratycznej, które często stanowiły przeszkodę w utworzeniu sojuszu. - To nas pod wieloma względami mocno ze sobą związało - przyznaje rosyjski polityk.

Pierwszym wyzwaniem wybory regionalne

Sojusz pragnie jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2016 roku wziąć udział w wyborach regionalnych we wrześniu tego roku. Rosję czekają wybory gubernatorów 15 regionów i deputowanych do 11 parlamentów regionalnych. Sojusz chce stanąć w szranki wyborcze tylko w regionach Nowosybirsk, Kostroma i Kaługa, ponieważ odzwierciedlają one różnorodność kraju, wyjaśnił Aleksiej Nawalny dziennikarzom w Moskwie. Poza tym pozycja pro-kremlowskiej partii "Jedyna Rosja" nie jest w tych regionach zbyt mocna.

Utrudnienia ze strony władzy państwowej?

Opozycjoniści są pewni, że Kreml będzie torpedował udział ich sojuszu w wyborach. Na przykład Siergiej Dawidis, jeden z przywódców Partii 5 Grudnia, obawia się, że ewentualne znowelizowanie ustawy mogłoby pozbawić partię RPR-Parnas jej dotychczasowego statusu. - Wówczas będziemy musieli zbierać podpisy.

Ilja Jaszyn liczy się z tym, że władza będzie utrudniać zaplanowane już prawybory opozycji. Pomimo to uważa je za niezłą okazję do rozpoczęcia kampanii wyborczej i mobilizowania zwolenników. Jaszyn podkreślił, że opozycja będzie się bronić przed szykanami władz. Sojusz jest mocno zdecydowany wziąć udział w wyborach. - Chcemy, by do parlamentu weszli przedstawiciele zdrowych sił demokratycznych - powiedział Jaszyn.

"Zwycięstwo wyborcze nierealistyczne"

Rosyjski politolog Kirył Rogow uważa zwycięstwo opozycji w obecnych warunkach za nierealistyczne. Z Borysem Niemcowem można by osiągnąć taki cel. - Dodałby sił sojuszowi. Poza tym cieszył się zaufaniem Nawalnego i Chodorkowskiego.

Julia Wisznieweckaja / Iwona D. Metzner, Redakcja Polska Deutsche Welle

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne