WHO bije na alarm: Co 24 sekundy ginie na drogach człowiek

W ciągu trzech lat liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych wzrosła na całym świecie o 100 tys. do 1,35 mln. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje.

Piesi i rowerzyści stanowili w 2016 r. niemal jedną czwartą wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na świecie - podała w piątek w Genewie (7.12.2018) Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Wypadki drogowe stały się główną przyczyną śmierci dzieci i młodych dorosłych w wieku od 5 do 29 lat.

Reklama

- Jest to nieakceptowalna cena, jaką płacimy za naszą mobilność - powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Jak dodał, jest to poważny problem "ze sprawdzonymi rozwiązaniami" i "nie ma żadnego usprawiedliwienia bezczynności".Światowa Organizacja Zdrowia zwróciła jednocześnie uwagę, że jeżeli uwzględni się globalny przyrost liczby ludności i użytkowania samochodów, wskaźnik śmiertelności ustabilizował się. Sugeruje to, że sytuację złagodziły wysiłki rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego podejmowane w wielu krajach o wysokim i średnim dochodzie.

WHO: Rządy muszą więcej robić

Wiadomo, jak można unikać wypadków drogowych. Ale więcej rządów niż dotychczas musiałoby wdrożyć te środki zaradcze w życie - zaznaczył Ghebreyesus. 

WHO określiła różne strategie poprawy bezpieczeństwa drogowego: są to m.in. bardziej rygorystyczne kroki przeciwko piratom drogowym i kierowcom siadającym za kierownicą pod wpływem alkoholu, a także spójne i konsekwentnie przestrzegane przepisy dotyczące obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa i kasków dla motocyklistów. WHO zaleca też bezpieczniejsze chodniki i lepszą edukację na temat ryzyka dla użytkowników dróg.Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w najbiedniejszych krajach. Ryzyko utraty życia w wypadku drogowym jest tam trzykrotnie wyższe niż w zamożnych krajach - wynika z raportu WHO "Global Status Report on Road Safety". Podczas gdy w Europie ginie na drogach statystycznie 9,3 na 100 tys. mieszkańców, w Afryce jest to 26,6 mieszkańców na 100 tys.

Niedostateczne przepisy

WHO skrytykowała, że wiele krajów nie posiada zadowalających przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ponad 100 krajów o łącznej liczbie ludności 5,3 mld posiada przepisy o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa, ale tylko 44 kraje z 2,3 mld mieszkańców dysponują skutecznymi przepisami dotyczącymi prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. 

Ponadto w zaledwie 46 krajach obowiązują wystarczające przepisy dotyczące ograniczenia prędkości, a foteliki dziecięce są obowiązkowe tylko w 33 krajach.Raport WHO wykazał też "katastrofalne lekceważenie" najsłabszych, najbardziej wystawionych na ryzyko użytkowników dróg. Ponad połowa ofiar śmiertelnych na drogach to piesi lub rowerzyści.

(afp, epd, dpa / stas)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje