Reklama

Reklama

Dolnośląskie: W referendum odwołano burmistrza Boguszowa-Gorców

Referendum w sprawie odwołania burmistrza Boguszowa-Gorców na Dolnym Śląsku jest ważne i Jacek C. stracił stanowisko - poinformowała przewodnicząca miejskiej komisji referendalnej Dorota Opalska. Jacek C. jest oskarżony o korupcję, od grudnia 2018 roku przebywa w areszcie i trwa jego proces.

Opalska po podliczeniu głosów w poniedziałek w nocy (8 czerwca) poinformowała, że w głosowaniu oddano 3991 głosów. By referendum było ważne, do urn wyborczych musiało pójść co najmniej 3089 osób. Jak podała, tylko 66 głosów była przeciwnych odwołaniu burmistrza, a pozostałe 3925 głosujących opowiedziało się za odwołaniem Jacka C. z tej funkcji.

Reklama

W poprzednich wyborach samorządowych uczestniczyło w gminie Boguszów-Gorce 5145 wyborców. Obecnie, by referendum w sprawie odwołania było ważne, musi pójść do urn 3/5 tych wyborców, czyli co najmniej 3089 osób.

Teraz rząd wyznaczy komisarza dla Boguszowa-Gorców, który będzie tymczasowo zarządzał gminą i w ciągu 90 dni zorganizuje nowe wybory burmistrza.

Nie wszyscy chcieli referendum

Grupa inicjatywna, składająca wniosek o referendum, miała zebranych ok. trzech tys. podpisów. Grupę tworzyli mieszkańcy i radni, którzy uważali, że z powodu korupcyjnych zarzutów i aresztowania burmistrza referendum jest konieczne. 

Wcześniej nie udało się radzie miejskiej przegłosować wniosku o konieczności przeprowadzenia referendum.

O co oskarżany jest Jacek C.?

Pod koniec stycznia 2020 roku przed Sądem Okręgowym w Świdnicy ruszył proces Jacka C., burmistrza Boguszowa-Gorców, który jest oskarżony o korupcję, m.in. o przyjęcie 70 tys. zł łapówki. Na ławie oskarżonych zasiadła też radna Urszula M., której zarzucono kupowanie głosów wyborczych.

Burmistrz Boguszowa-Gorców został zatrzymany przez policję w grudniu 2018 roku. Po postawieniu zarzutów decyzją sądu został tymczasowo aresztowany i wciąż przebywa w areszcie. Jacek C. oskarżony jest o przyjęcie od jednego z przedsiębiorców korzyści majątkowej w kwocie 70 tys. zł. Zdaniem prokuratury w zamian za łapówkę samorządowiec miał zgodzić się na przedłużenie prac przy ulicznym oświetleniu.

Burmistrz został również oskarżony o przyjęcie 10 tys. zł łapówki, gdy był starostą wałbrzyskim. Korzyść majątkową miał przyjąć w zamian za wydanie korzystnej decyzji administracyjnej dotyczącej przywrócenia uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi - twierdzą śledczy.

Prokuratura zarzuciła burmistrzowi także powoływanie się na wpływy w Urzędzie Skarbowym w Wałbrzychu i Izbie Administracji Skarbowej we Wrocławiu. Zdaniem śledczych C. w zamian za łapówki deklarował, że załatwi sprawy w tych urzędach.

Samorządowiec jest również oskarżony o działanie na szkodę Gminy Boguszów-Gorce. Burmistrz miał, zdaniem prokuratury, bezpodstawnie odwołać przetarg na sprzedaż nieruchomości, czym wyrządził szkodę gminie na kwotę ponad czterech mln zł.

W trakcie śledztwa burmistrz nie przyznał się do zarzutów. Podczas procesu jego zeznania zostały utajnione.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne