Reklama

Reklama

Kryzysowy początek roku w uzdrowisku

Na 16 obiektów sanatoryjnych w trzech miejscowościach, którymi dysponuje Zespół Uzdrowisk Kłodzkich, w tej chwili połowa jest wyłączona z użytku.

Taka sytuacja spowodowana została ograniczeniem o 20 proc. kontraktu z NFZ w 2010 r., z drugiej strony niektóre wojewódzkie oddziały NFZ zredukowały o około 30 proc. liczbę zaplanowanych skierowań. Czy taki stan rzeczy pociągnie za sobą zwolnienia pracowników?

Reklama

Co prawda już w zeszłym roku były zapowiedzi, że środki na lecznictwo uzdrowiskowe w 2010 roku będą mniejsze, ale nikt nie spodziewał się, że aż o 20 proc. w stosunku do roku ubiegłego.

- W 2009 r. na ten cel w planie Narodowego Funduszu Zdrowia było 734 mln zł, natomiast w tym roku przewidziano o ponad 140 mln zł mniej - mówi Jerzy Szymańczyk, prezes ZUK-u. - To oczywiście musiało wpłynąć na poziom umówi, kontraktów. Jeśli chodzi o naszą spółkę, to te kontrakty są mniejsze o 20 proc. To oczywiście ma znaczenie przy tak dużej bazie, jaką my dysponujemy - największą w kraju.

Do tego dołączył jeszcze jeden problem. W styczniu br. tylko dolnośląski Oddział NFZ w stu procentach zrealizował zaplanowane skierowania do sanatoriów ZUK-u, pozostałe ograniczyły je o 30, 40 procent.

Efekt jest taki, że początek bieżącego roku jest wyjątkowo trudny. Na 1470 łóżek: szpitalnych, sanatoryjnych, szpitalnych dziecięcych zajęta jest mniej więcej połowa; są to pacjenci ze skierowaniem z NFZ, ZUS-u oraz pełnopłatni, tzw. komercyjni. Z 16 obiektów bazy sanatoryjnej, połowa jest wyłączona z użytku, przy czym nie dotyczy to tych największych, jak: "Wielka Pieniawa" w Polanicy Zdroju, "Jan Kazimierz" w Dusznikach Zdroju czy "Polonia" w Kudowie Zdroju.

Z analiz, prognoz i informacji wynika, iż tak kiepski ma być tylko styczeń. Niemniej już mówi się o dostosowaniu zatrudnienia do przychodów spółki.

- Będziemy musieli zrestrukturyzować zatrudnienie osób, które współpracują z nami na zasadzie umów-zleceń - uściśla J. Szymańczyk. - Takich osób mamy w firmie, obszarze produkcji wody mineralnej i lecznictwa, około 80, więc w pierwszej kolejności, jeśli zajdzie taka potrzeba, to nie podpiszemy z nimi umów-zleceń.

Ostatnie 12 miesięcy Zespół Uzdrowisk Kłodzkich zalicza do wyjątkowo dobrych pod względem finansowym, w tym roku, już na samym początku, dał o sobie znać kryzys gospodarczy w postaci znacznych "cięć" państwa na lecznictwo uzdrowiskowe.

(mm)

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy