Wybitny kaskader nie żyje

Ryszard Francman zginął na torach. Nie reagował na krzyki ludzi, ani sygnały dźwiękowe maszynisty.

Ryszard Francman chorował na Alzheimera. Jednym z objawów było "wyłączanie się" na świat i nie reagowanie na bodźce z zewnątrz.

Reklama

Na swoim koncie ma występy w filmach zrealizowanych przez czołowych światowych reżyserów tj. Wajda, Hoffman i Polańskiego. Jego wyczyny kaskaderskie można zobaczyć w: "Jak rozpętałem II Wojnę Światową", "Pan Wołodyjowski", "Kolumbowie", "Noce i dnie", "Akademia Pana Kleksa", "Piraci", "Kingsajz", "Przedwiośnie", "Wiedźmin", "Zemsta", "Pianista".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje