Reklama

Reklama

Jak "Fakt" wyobrażał sobie agenta Tomka w 2009 roku, zanim ujawniono jego wizerunek?

Agent, wtedy jeszcze znany jako "agent Tomasz", przypominał w portrecie pamięciowym wymalowanym przez grafików "Faktu" bardziej młodego Mela Gibsona, niż siebie samego.

Porównajcie zresztą sami. I obczajcie te kocie ruchy.


Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje