Reklama

Reklama

Sejm nie mógł zacząć inaczej - od samozaorania

Problemy Polaków mogą poczekać. Najważniejsze, żeby w piątki można było pojechać do domu na weekend. Wniosek formalny posła Janusza Sanockiego robi furorę w sieci.

"Składam taki wniosek dla oszczędności naszego czasu - prosiłbym, żeby niezależnie od tego, jak długo będziemy obradować we wszystkie dni tygodnia, to w piątek żeby obrady Sejmu kończyły się w południe o 12, żebyśmy spokojnie mogli dotrzeć do naszych okręgów wyborczych" - zaapelował poseł Sanocki, wybrany z list ruchu Pawła Kukiza, obecnie bezpartyjny.

Reklama

"Takie zwyczaje panują w niektórych parlamentach" - wyjaśnił poseł Sanocki.

Na Twitterze, rzecz jasna, zawrzało:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama