Reklama

Reklama

"Super Express": Rydzyk sprzedaje krzyże na zarazę

W trudnych chwilach walki z koronawirusem ludzie uciekają się do Boga i wiary. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę ojciec Tadeusz Rydzyk. W powiązanym z nim sklepiku zaczęto sprzedawać już… krzyże i modlitwy na czas epidemii – pisze "Super Express".

Gazeta przypomina, że księgarnia fundacji "Nasza Przyszłość", w której toruński duchowny zajmuje stanowisko przewodniczącego rady, oferowała wcześniej maseczki i przyłbice.

Reklama

Nie są to jedyne przykłady koronawirusowego asortymentu. U redemptorystów można zaopatrzyć się w obrazki z wizerunkiem krzyża oraz modlitwą - czytamy. Cena? Złotówka za mniejszy format, 14 zł za obrazek do powieszenia na ścianie. "Obrazek z krzyżem będzie chronił twój dom, tak jak chronił przed wiekami domy narażonych na epidemię straszliwych chorób chrześcijan" - czytamy.

Za 22 zł można kupić drewniany krzyż św. Zachariasza, zwany również krzyżem morowym. "Wobec szerzącej się dziś epidemii warto jest przypomnieć sobie ten zapomniany kult" - zachęca sklepik "Naszej Przyszłości".

Kieszonkowy modlitewnik zawierający litanie do św. Rocha i św. Rozalii, czyli "patronów od morowej zarazy", to z kolei koszt prawie 10 zł.

Więcej w "Super Expressie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy