Reklama

Reklama

​Szarmancki jak Szyszko

"Kochana, można łapkę pocałować?" - tymi słowami minister Jan Szyszko zwrócił się do jednej z dziennikarek w Sejmie.

Minister Szyszko był w środę w Sejmie bodaj najbardziej obleganym politykiem.

Reklama

Dziennikarze chcieli dowiedzieć się, dlaczego "ustawa wycinkowa" będzie znowelizowana dopiero za dwa tygodnie.

Minister na pytania odpowiadać nie chciał, był jednak w wysoce filuternym nastroju.

"Ja państwa uwielbiam, kocham" - wypalił do dziennikarzy.

Do dziennikarki szczególnie urodziwej zwrócił się osobno.

"Kochana, można łapkę pocałować?" - zagaił.

"Jeszcze takiego powodzenia to ja nie miałem nigdy" - dowcipkował Szyszko, przedzierając się przez tłum dziennikarzy.

"Kochana" jednak "łapki" nie dała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje