​Pra-Dugin, czyli jak miało wyglądać Wielkie Imperium Słowiańskie

Wszyscy, mam nadzieję, słyszeli o Aleksandrze Duginie, człowieku, który zamienił geopolitykę w horror metafizyczny, a jeśli nie, to najwyższy czas to zmienić. Przy snuciu swoich wielkosłowiańskich, mistycznych wizji, Dugin może się, oczywiście, powołać na swoich mistrzów i przewodników, w których ślady idzie.



Opiszemy w kolejnych artykułach wielu z nich, ale najbardziej niewątpliwie repezentatywny będzie tuNikołaj Danilewski, autor wydanej pod koniec XIX wieku "Rosji i Europy". Książki, która słowianofilom otworzyła oczy, a rosyjskim "zapadnikom" i ogólnie - ludziom Zachodu podniosła brwi tak wysoko, jak jeszcze chyba nic nie podniosło.

Reklama

Nikołaj Danilewski przekonany był, że po dominacji "typu historycznego germańsko-romańskiego" w Europie zapanować musi kultura słowiańska. Wieść słowiańskie narody ma Rosja, która pobłogosławi dekadencki i gnijący Zachód swoją cywilizacją i kulturą. Wspomniana "Rosja i Europa" to swego rodzaju panslawistyczny manifest.

Danilewski imperium słowiańskie widział ogromne, tyle, że - nie było w nim Polski. Polska przez rosyjskich panslawistów traktowana była często jako zdrajca Wielkiej Słowiańszczyzny, który przyjął zachodnie wartości: łacińską kulturę i cywilizację. I ogólnie - stanął po zachodniej stronie barykady.

Federacja Słowiańska Daniłowskiegp, jak podawał prof. Piotr Eberhard w publikacji "Rosyjski panslawizm jako idea geopolityczna", miała obejmować:

Imperium Rosyjskie włącznie z "Krajem Przywiślańskim", a także ze zdobytą na Austro-Węgrzech Galicją i Rusią Karpacką,
a ponadto, jak wylicza prof. Eberhardt:
"Królestwo Czesko-Morawsko-Słowackie, tzn. Czechy, Morawy z północno-zachodnią częścią Węgier,
Królestwo Serbo-Chorwacko-Słoweńskie rozciągające się w przybliżeniu od Alp po Albanię i Macedonię,
Królestwo Bułgarskie składające się z Bułgarii, Rumelii i Macedonii,
Królestwo Rumuńskie obejmujące Wołoszczyznę, Mołdawię, część Bukowiny, połowę Transylwanii po rzekę Morosz oraz zachodnią Besarabię. Wschodnia część Besarabii z deltą Dunaju i Dobrudzą miała być dołączona bezpośrednio do Rosji,
Królestwo Greckie zawierające dodatkowo Epir, Tesalie, południowo-zachodnią Macedonię wraz z archipelagiem wysp na Morzu Egejskim, w tym: Kretę, Cypr i Rodos oraz pobrzeże Azji Mniejszej położone nad Morzem Egejskim,
Królestwo Węgierskie złożone z Węgier i części Transylwanii,
Okręg Carogrodzki (konstantynopolski) obejmujący część Rumelii oraz część Małej Azji przylegającą do Dardaneli i Bosforu. Włączony on byłby bezpośrednio do Rosji.
Stolicą Federacji Słowiańskiej miał być zdobyty na Turkach Konstantynopol".

Jak pisze Eberhardt, Danilewski dokonał "podziału całego rozległego terytorium położonego w przybliżeniu między Karpatami, Morzem Czarnym, Adriatykiem i Morzem Egejskim.

Kryterium etniczne nie było ściśle przestrzegane, gdyż w ramach Federacji Słowiańskiej znalazły się obszary zamieszkałe przez Węgrów, Rumunów, Niemców, Albańczyków, Greków i Turków. Istniejące wówczas Cesarstwo Rosyjskie miało być nienaruszone. Nie zakładał statusu autonomicznego, nie tylko dla Ukraińców czy Białorusinów, których traktował jako Rosjan, lecz również dla Polaków, Finów czy Bałtów.

Granicę niemiecko-rosyjską traktował jako stabilną. Natomiast przewidywał likwidację Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Całą Galicję włączał bezpośrednio do Imperium Rosyjskiego. Proponował pełną reorganizację Europy Środkowo-Wschodniej, półwyspu bałkańskiego wraz z Bosforem i Dardanelami."



Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Europa | Polska | Azja | mapa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje