Przeżyli atak na Pearl Harbor. Wracają w miejsce, które zmieniło ich życie

Mimo, że 74. rocznicę ataku na Pearl Harbor obchodzić będziemy dopiero 7 grudnia, to żołnierze, którym udało się przeżyć nalot, postanowili w ten weekend wrócić w miejsce, które na zawsze zmieniło ich życie. Jeden z weteranów opowiadał, jak wyglądały pierwsze chwile po ataku.

- Kilka minut po tym, jak zaatakowali Pearl Harbor, nasze pozycje znalazły się w otoczeniu wielkich czarnych chmur. Nagle zrobiło się zupełnie ciemno. W okopach spędziliśmy trzy dni. Po tym czasie dostaliśmy telefon i wszystko stało się jasne - opowiada Emery Arsenault.

Reklama

Do ataku na Pearl Harbor doszło 7 grudnia 1941 roku. Wtedy to lotnictwo marynarki wojennej Japonii zaatakowało amerykańską bazę na Hawajach.

W nalocie, który trwał kilka godzin, zniszczony został trzon amerykańskiej Floty Pacyfiku. Japończycy zatopili bądź uszkodzili 21 okrętów i zniszczyli około 260 samolotów.

W ciągu jednego dnia zginęło blisko 2 i pół tysiąca osób. Atak ten jest uważany za moment rozpoczęcia wojny na Pacyfiku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje