"Dracula" w Teatrze Muzycznym

W gdyńskim Teatrze Muzycznym odbyła się polska prapremiera czeskiego musicalu "Dracula". Na pokazie gościem specjalnym był jeden z autorów libretta - Richard Hes.

Musical "Dracula" po raz pierwszy wystawiono w Pradze 13 października 1995 roku. Autorem muzyki jest Karel Svoboda, tekstu Zdenek Borovec, libretta Zdenek Borovec i Richard Hes. Do tej pory musical obejrzało 2.7 mln widzów na całym świecie.

Reklama

"Dracula" to opowieść o człowieku, który zwraca się przeciwko Bogu, gdy traci swą ukochaną żonę; a przeklęty musi sprostać wyzwaniu, jakim jest nieśmiertelność...

Na scenie dominują słowa - "To cenny dar, życia czas. Ten kto ciebie stworzył, wolną wolę ci dał. Miłością swoją dziś uwolnij mnie. Wpuść światło, by zniknął mrok". Choć pojawia się też inne - "Kto ma pieniądze ma władzę ?!".

Akcja rozgrywa się w trzech aktach, w trzech różnych epokach : średniowieczu, przełomie romantyzmu i neoromantyzmu oraz we współczesności. Stąd różnorodność muzyki, granej przez orkiestrę na żywo, jak i kostiumów. Majestatyczne ściany zamczyska przesuwają się, zmieniając jego przestrzenną bryłę.

Dzięki efektom specjalnym na tle budowli, w zależności od potrzeb, pojawiają się witraże kościoła, las, zabudowa współczesnych miast. W rozetowym oknie zamku świt przechodzi w noc z pełnią księżyca, po niebie suną ciemne, ciężkie chmury. Podczas pierwszej zbrodni Draculi po murze twierdzy spływa krew.

Symbolem tego nigdy nie kończącego się krwawego procederu są tancerze w soczyście czerwonych kombinezonach.

W musicalu nie przytłacza ani zbrodnia, ani ważkie słowa, które padają tu dość często. Powiew lekkości i humoru zapewniają postacie nimf oraz błazna, będącego w kolejnych wiekach lokajem i profesorem swego pana. To one wnoszą do spektaklu sarkazm, ironię, ale i mądrość. Zabawny i przewrotny zarazem jest widok księcia podczas transfuzji krwi - w czasach współczesnych nie musi już uganiać się za swymi ofiarami.

Tańczące w scenach zbiorowych wampiry, unosząca się w powietrzu Lorraine, czy ewolucje taneczne w powietrzu nadają tępo i rozmach widowisku.

Na bis artyści zaśpiewali finałowy fragment - "Zło opadnie kiedyś, jak jesienne liście. Miłość nie umiera, kochać znaczy żyć" - a publiczność żegnała ich owacjami na stojąco.

Reżyserem przedstawienia jest Maciej Korwin przy współpracy Jarosława Stańka. Za kierownictwo muzyczne odpowiada - Dariusz Różankiewicz, choreografię - Jarosław Staniek, scenografię i kostiumy - Waldemar Zawodziński. Aranżację muzyki dokonał Maciej Szymański.

30 kwietnia w Teatrze Muzycznym w Bazylei odbędzie się premiera w wersji niemieckojęzycznej i międzynarodowej obsadzie. W szwajcarskim przedstawieniu poza polskimi wykonawcami pojawią się Amerykanie, Szwajcarzy, Niemcy i Włoch. W roli tytułowej wystąpi Ethan Freeman.

bb

Dowiedz się więcej na temat: musical

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje