Reklama

Reklama

Paweł Jasienica we wspomnieniach córki

Bliski kontakt z ojcem oraz bogata z nim korespondencja stały się podstawą książki Ewy Beynar-Czeczott "Mój ojciec Paweł Jasienica". Promocja tej publikacji odbyła się w środę w siedzibie ZAiKS-u w Warszawie.

- Książka ta daje możliwość poznania mało znanego, osobistego oblicza Pawła Jasienicy. Jest kopalnią wiedzy o nim, zwłaszcza dla młodszego pokolenia, które z racji braku wznowień jego dzieł ma utrudniony kontakt z twórczością tego wybitnego twórcy pozycji historycznych - powiedział na spotkaniu prof. Władysław Bartoszewski.

Reklama

Jego żona, Zofia Bartoszewska, która uczestniczyła w latach 60. w wydawaniu dzieł Jasienicy przez Państwowy Instytut Wydawniczy podkreśliła, że sama niezwykle ceni twórczość pisarza. - Często wracam do jego książek i uważam, że - szczególnie w chwili obecnej - zawierają one wiele niezwykle aktualnych spostrzeżeń - dodała Bartoszewska.

Sama autorka książki zabrała głos na krótko. - Nie jestem przyzwyczajona do wypowiedzi w tak dużym gronie, dlatego powiem tylko, że mam nadzieję, iż ta książka przybliży, zwłaszcza młodzieży, niezwykłą postać mojego ojca - powiedziała Ewa Beynar- Czeczott.

Paweł Jasienica, właściwie Leon Lech Beynar, urodził się w 1909 roku w Symbirsku. W wieku kilku lat wyemigrował z rodzicami na Wileńszczyznę, gdzie spędzili dwudziestolecie międzywojenne. Uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 roku, później walczył w AK-owskiej partyzantce. Po wojnie, już używając pseudonimu Paweł Jasienica, pisał w "Tygodniku Powszechnym" oraz w "Dziś i jutro". W 1948 roku został aresztowany przez UB za przynależność do AK, po kilku miesiącach jednak, dzięki interwencji szefa PAX-u Bolesława Piaseckiego, został uwolniony.

Po roku 1956 Jasienica skupił się na pisaniu książek historycznych. Powstały: "Polska Piastów", "Polska Jagiellonów" oraz trzytomowa "Rzeczpospolita Obojga Narodów". W roku 1964 był sygnatariuszem "Listu 34" przeciw cenzurze literatury, a w 1968 protestował przeciw zdjęciu z afisza "Dziadów" Kazimierza Dejmka. Ten protest spowodował nagonkę władz komunistycznych, które insynuowały agenturalną działalność pisarza, narażając go na odrzucenie ze strony środowiska. Został także pozbawiony możliwości publikowania. Zmarł w 1970 roku w wieku 61 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje