Sąd ostateczny

"Wszystkie moje sztuki to tragedie, które stają się komiczne przez to, że są niesamowite". Tak o swoim dziele mówił Ödön von Horváth, którego sztuka w reżyserii i adaptacji Agnieszki Glińskiej, już 31 grudnia 2012 r. będzie miała premierę na deskach warszawskiego Teatru Studio im. St. I. Witkiewicza.

Między jedną a drugą wojną, gdzieś daleko stąd - wszędzie a może i nigdzie... było sobie małe miasteczko. Żyli w nim ludzie dobrej woli - na przekór niespokojnym czasom miłujący ład i porządek: Tomasz Hudetz naczelnik stacji, Pani Leimgruber żona piekarza, kelnerka Leni, drogerzysta Alfons... Był wśród nich także oberżysta, dumny ze swojej karczmy i pięknej córki Anny. Anna miała narzeczonego rzeźnika Ferdynanda. Ferdynand co tydzień przyjeżdżał do niej pociągiem, ona odprowadzała Ferdynanda na stację... Porządek tej żmudnej codzienności mógłby trwać w nieskończoność, gdyby nie jeden pocałunek...

Reklama

- Horvath napisał swoją opowieść 3 lata przed wybuchem drugiej wojny, umieścił ją w małym, prowincjonalnym miasteczku ale pytania, które w tej historii postawił nabierają aktualności z każdym następnym pokoleniem i są to pytania istotne- o winę, karę i o odpowiedzialność za swoje czyny - stwierdziła Glińska.

"Sąd Ostateczny" to przewrotna historia, w której autor stawia pytania o winę i karę, przyglądając się przez szkło powiększające małej społeczności. Trochę kryminał, a trochę melodramat. Wciągająca przypowieść bez łatwego morału.

- Po teksty Horvatha sięgam czwarty raz - wcześniej dwukrotnie "Opowieści Lasku Wiedeńskiego" i "Nieznajoma z Sekwany". To autor, który wyprzedzał swój czas, jego teatr jest współczesny, ma niemal filmową narrację. Z niezwykłą uwagą przyglądał się społecznościom ludzkim, badał ich mechanizmy. Jego sztuki budzą emocje- śmieszą, niepokoją, irytują bezwzględnością, z jaką Horvath opisuje nasze ludzkie niedoskonałości. Boleśnie przenikliwy, dowcipny, nieoczywisty tekst "Sądu ostatecznego" inspiruje do rozmyślań nad naszą- każdego człowieka z osobna - odpowiedzialnością za kształt świata - dodała Glińska.

PRZEKŁAD

Roman Brandstaetter

REŻYSERIA I ADAPTACJA

Agnieszka Glińska

ASYSTENT REŻYSERA

Lena Frankiewicz

SCENOGRAFIA

Agnieszka Zawadowska

MUZYKA

Ygor Przebindowski

RUCH SCENICZNY

Weronika Pelczyńska

ŚWIATŁO

Piotr Pawlik

WYSTĘPUJĄ

Monika Krzywkowska, Dorota Landowska, Agnieszka Pawełkiewicz, Elżbieta Piwek, Stanisław Brudny, Grzegorz Daukszewicz,Marcin Januszkiewicz, Mateusz Lewandowski, Modest Ruciński, Łukasz Simlat, Krzysztof Stelmaszyk, Krzysztof Stroiński, Krzysztof Strużycki, Paweł Wawrzecki, Wojciech Żołądkowicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje