Impreza charytatywna na dom dziecka dla chorych maluchów

Prezentacje zabytkowych motocykli i samochodów, pokazy taneczne, karate tradycyjnego oraz psów ratowniczych - to niektóre atrakcje rozpoczętej w sobotę dwudniowej imprezy w łódzkiej Manufakturze. Podczas akcji zbierane są pieniądze dla Fundacji "Dom w Łodzi" prowadzącej domu dziecka dla ciężko chorych maluchów.

Na pomoc chorym dzieciom pośpieszyli kolekcjonerzy zabytkowych pojazdów. Prezentują motocykle i samochody pochodzące z pierwszej połowy XX wieku. Uwagę miłośników motoryzacji przykuwa samochód strażacki American LaFrance z 1928 roku. Na świecie jest tylko kilka jego egzemplarzy.

Reklama

Zobaczyć można także amerykański Pierce-Arrow z 1926 roku, pierwszy szwajcarski motocykl H&A Dufaux wyprodukowany w 1901 roku, który został znaleziony na rowerowym złomie, a także współczesny Ford Mustang GT. Grupa Berserkers prezentuje natomiast ciężkie motocykle tzw. choppery.

- Każdy, kto wrzuci do puszek pieniądze na rzecz chorych dzieci może sobie zrobić zdjęcie przy samochodach czy motocyklach a także z psami ratowniczymi straży pożarnej - powiedział Zbigniew Kalinowski z grupy Berserkers.

Atrakcje przygotowali strażacy. Są pokazy wysokościowe i most linowy w rotundzie galerii handlowej, a także pokazy tresury psów, które wspierają grupy poszukiwawcze i ratownicze. Nie brakuje też pokazów tanecznych, karate tradycyjnego; koncertować będzie grupa bluesowa. Podczas aukcji można wylicytować grafiki studentów i wykładowców Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej oraz zdjęcia z autografami znanych sportowców.

Fundacja "Dom w Łodzi" działa od pięciu lat. W czerwcu 2007 roku otworzyła niepubliczny dom dla ciężko chorych dzieci, porzuconych przez swoje biologiczne rodziny. Placówka umożliwia dzieciom cierpiącym na przewlekłe schorzenia prawidłowy rozwój, w ciepłej, niemal rodzinnej społeczności. Jest to pierwsza i wciąż jedyna tego typu placówka w Polsce.

Wszystko zaczęło się od historii - pięcioletniego obecnie - Dawida, który prawie dwa pierwsze lata swojego życia spędził na oddziale intensywnej opieki szpitala dziecięcego. Obecnie w domu opiekę znalazło dziewięcioro dzieci w wieku od trzech do 15 lat. Wcześniej zmuszone były mieszkać w szpitalach, hospicjach lub domach pomocy społecznej, bo większość placówek opiekuńczo-wychowawczych nie jest przygotowana do opieki. Chore dzieci wymagają specjalistycznej aparatury medycznej, opieki pielęgniarskiej, intensywnej rehabilitacji i terapii. W łódzkiej placówce z dziećmi na co dzień pracują wychowawcy, ale także rehabilitant ruchowy, logopeda i psycholog.

- Zebrane podczas akcji pieniądze będą wykorzystane na rehabilitację, rozwój, naukę i spełnienia marzeń naszych dzieci. Bardzo nam by się przydał samochód, w którym można umieścić specjalistyczny sprzęt medyczny, do przewozu naszych dzieci, ale to jeszcze chyba odległe plany - powiedziała Celina Maciejewska z Fundacji "Dom w Łodzi".

Reklama

Reklama

Reklama