Łódź: Vaclav Havel będzie miał swoją ulicę?

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska chce, aby zmarły w niedzielę były prezydent Czech Vaclav Havel miał w mieście swoją ulicę.

Jak napisała w czwartek na portalu społecznościowym Facebook, w styczniu przedstawi Radzie Miejskiej propozycję, aby patronem jednej z łódzkich ulic został Havel. Według niej "warto w ten sposób uhonorować bohatera Aksamitnej Rewolucji".

Reklama

Havel odwiedził Łódź w marcu 1998 roku. Wraz z żoną Dagmarą spacerowali po głównej ulicy miasta - Piotrkowskiej. Odwiedzili też największy w Europie cmentarz żydowski, gdzie pochowanych jest ok. 160 tys. osób, w tym ponad 43 tys. ofiar getta łódzkiego.

Gościom towarzyszyli m.in. Marek Edelman, ostatni przywódca powstania przeciwko Niemcom w getcie warszawskim oraz Arnold Mostowicz ówczesny prezydent Fundacji "Monumentum Judaicum Lodzenze", zajmującej się gromadzeniem funduszy na renowację łódzkiej nekropolii.

Mostowicz wręczył prezydentowi Czech listę 5 tys. nazwisk praskich Żydów, których Niemcy pod koniec 1941 r. przewieźli do łódzkiego getta. Część z nich zmarła w Łodzi i została pochowana na cmentarzu żydowskim. Część wywieziono do Chełmna nad Nerem, gdzie zostali zamordowani.

Vaclav Havel zmarł w niedzielę w wieku 75 lat w swym wiejskim domu w Hradeczku, na pogórzu Karkonoszy. Bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność układu krążenia. Jego pogrzeb odbędzie się w piątek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje