Reklama

Reklama

Łódź: Wyrok ws. lekarki oskarżonej o nieumyślne spowodowanie śmierci chłopca

Na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy skazał w środę łódzki sąd 51-letnią lekarka, którą łódzka prokuratura oskarżyła o nieumyślne spowodowanie śmierci kilkumiesięcznego chłopca. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.

Do zdarzenia doszło na początku 2012 roku. W lutym do jednego z łódzkich szpitali na oddział intensywnej terapii i anestezjologii trafiła dwójka chłopców - bliźniaków. Chłopcy leczeni byli także onkologicznie.

Reklama

Pod koniec marca jednemu z nich podawane były leki, w tym także związane z terapią onkologiczną. Jeden z tych leków, zgodnie z zaleceniami onkologów, należało zastosować dożylnie. Oskarżona pomyłkowo zaaplikowała go do rdzenia kręgowego. Według opinii biegłych tak podany lek stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjenta, ze względu na silne działanie neurotoksyczne.

U chłopca bardzo szybko wystąpiły patologiczne objawy neurologiczne. Natychmiast został przewieziony do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Nie udało się jednak zneutralizować działania leku i zapobiec skutkowi jego niewłaściwego podania. Chłopiec zapadł w śpiączkę, był sztucznie utrzymywany przy życiu i całkowicie sparaliżowany. Zmarł w połowie czerwca. W ocenie biegłych istniał związek pomiędzy błędem lekarki, a śmiercią dziecka.

Oskarżona nie przyznała się do winy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje