Lublin: Chciał się popisać. Wjechał autem do zalewu

Dramatycznie zakończyły się popisy nietrzeźwego kierowcy nad lubelskim Zalewem Zemborzyckim. Mężczyzna wjechał samochodem do zbiornika wodnego.

Jak podaje "Dziennik Wschodni", w środę popołudniu kierowca opla chciał pokazać, jak "kręci bączki" autem.

Reklama

"W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem, uszkodził barierki, uderzył w latarnię, a potem wjechał autem do zalewu" - informuje na łamach gazety Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierowcę wyciągnął z auta inny mężczyzna, który był na miejscu. W szpitalu okazało się, że autor nieudanych popisów miał ponad dwa promile alkoholu we krwi.

Więcej w "Dzienniku Wschodnim".

Dowiedz się więcej na temat: Lublin | nietrzeźwy kierowca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy