Pret-a-porter z Mediolanu do Zamościa

Oryginalną kolekcję współczesnej mody włoskiej zaprezentowano podczas ostatniego dnia Festiwalu Kultury Włoskiej. Pokaz mody można było obejrzeć (15.06.) na Rynku Wielkim w Zamościu.

Pierwsze wyjście to była wersja Pret-a-porte, czyli rzeczy do noszenia codzienne. Później była kolekcja wizytowa, a na finał suknie wieczorowe. Modelki z Agencji Reklamowej "Eve Models" pokazały się w strojach dwóch linii: Byblos i Ropcco Barroco - bardzo znanych włoskich projektantów. Wszystkie te kolekcje, to kolekcje "Show", które nie tak dawno były pokazywane w Mediolanie. To ekskluzywne włoskie marki odzieżowe.

Reklama

Olśnił nas przepych nietuzinkowych strojów. O ceny kreacji pytam Bożenę Chodurską z Salonu Mody z Bielska Białej, reprezentanta Firmy Swinger Internationale, która ma siedzibę w Weronie, i która jest właścicielem i producentem kolekcji Byblos i Ropcco Barroco.

Pani Bożena z uśmiechem odpowiada, że przepych kreacji dorównuje przepychowi cen. Najtańsza suknia to ok. 5 tys. zł, a najdroższa - złota to jedynie 20 tys. zł.

Zaprezentowane ubiory wykonane były przede wszystkim z jedwabiu. Są to tylko tkaniny szlachetne - kaszmir, jedwab. Firma stawia głównie nacisk, żeby te tkaniny były absolutnie perfekcyjne. Bardzo dużo jest tkanin tworzonych pod kolekcję.

Nie są to seryjne rzeczy, to egzemplarze pojedyncze. Część tej kolekcji, czyli rzeczy "Show" są sprowadzane z Włoch i sprzedawane w Polsce na zamówienie.

Kolory sukien zostały zaprojektowane na kończące się lato. Suknie na wieczór to projekty z poprzedniego sezonu - końcówka sezonu 2007/2008 i lato 2008. Jest tu mały poślizg, ponieważ nowe kolekcje pokazywane są pół roku przed sezonem.

Kolekcja bardzo piękna, wręcz oszałamiająca. Niestety, niewiele z nas może sobie na nią pozwolić. Pokazano sporo sukni, generalnie obcisłych - krótkich i długich. W sukniach ogromne dekolty z tyłu, rozcięcia na nodze.

Do spódnic nosi się małe bluzeczki na szeleczkach. Nosi się także suknie na jedno ramię. Tkaniny tego lata połyskują. Dużo czerni ale także brązy, fiolety i biel - to kolory królujące na pokazie.

Panowie obserwujący pokaz zwrócili uwagę, że modelki skąpiły uśmiechu publiczności. To było zamierzone - odpowiada Bożena Chodurska. Miała być zaprezentowana kolekcja a nie dziewczyna. Dziewczyny bardzo swobodnie czuły się na wybiegu, chodzą już tak 2 i 3 lata, nie tylko na pokazach w Polsce, także za granicą. Cała pokazana kolekcja była rewelacyjna... tylko trochę za droga.

Autor: Teresa Madej

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje