Reklama

Reklama

Tragedia w Lublinie. Jak doszło do zabójstwa 10-latka?

Po tragicznej śmierci 10-latka w jednym z hosteli w Lublinie na jaw wychodzą nowe informacje. Niektóre są drastyczne. Matka, która przyznała się do zabójstwa syna, miała udusić go kołdrą – informuje "Kurier Lubelski".

Jak podaje gazeta, ojciec dziecka skarżył się policjantom na zachowanie matki już wcześniej. W ubiegłym tygodniu dwukrotnie był w tej sprawie w komisariacie. "Nie zgłaszał formalnego zaginięcia. Jego niepokój budził fakt, że chłopiec znika z matką. Kontakt utrzymywali za pośrednictwem komunikatora internetowego" - mówi kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, cytowany przez "Kuriera Lubelskiego".

Reklama

W ostatnich miesiącach dziecko miało też coraz częściej opuszczać lekcje. Do tego stopnia, że u rodziców interweniowała dyrekcja szkoły.

Jak doszło do tragedii w hostelu? 

"Według ustaleń śledczych, matka nakryła syna kołdrą, unieruchomiła 10-latka, przytrzymując go własnym ciałem i doprowadziła do uduszenia. Usłyszała zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie" - czytamy.

"Podejrzana przyznała się do zarzucanego jej czynu i składała wyjaśnienia, których treści nie ujawniamy z uwagi na dobro postępowania" - mówi prok. Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Sąd zadecydował, że 38-letnia Monika S. spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy