W Lublinie będzie skwer Tarasa Szewczenki

Jeden ze skwerów w śródmieściu Lublina zostanie nazwany imieniem ukraińskiego wieszcza, poety, malarza i działacza społecznego Tarasa Szewczenki. Uchwałę w tej sprawie przyjęli w czwartek radni miejscy.

- Taras Szewczenko jest dla narodu ukraińskiego wielkim autorytetem moralnym, postacią niezwykle ważną i zasłużoną. W swojej twórczości z głębokim szacunkiem i przyjaźnią odnosił się do narodu polskiego, a jego zbiór wierszy i poematów pt. "Kobziarz" za sprawą lubelskiego naukowca Piotra Kuprysia został przetłumaczony na język polski i wydany staraniem lubelskich profesorów - napisano w uzasadnieniu uchwały.

Reklama

Za uchwałą nadającą skwerowi u zbiegu ulic Podzamcze i Ruska nazwę Tarasa Szewczenki głosowało 14 radnych, pięciu wstrzymało się od głosu, nikt nie był przeciwny.

Z wnioskiem o nadanie imienia Szewczenki placowi lub ulicy w Lublinie wystąpił do władz miasta konsul generalny Ukrainy w Lublinie Władysław Kanewskyj - poinformowała Beata Krzyżanowska z biura prasowego urzędu miasta.

Taras Szewczenko (1814 - 1861) urodził się w rodzinie pańszczyźnianego chłopa. Wcześnie stracił oboje rodziców. Od najmłodszych lat wykazywał zdolności plastyczne, wiele rysował. Z poddaństwa został wykupiony, gdy miał 24 lata. Pracował w Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, samodzielnie zdobywał wykształcenie literackie. Pisał wiersze, poematy, opowiadania. W twórczości Szewczenki obecne są motywy walki narodowo- wyzwoleńczej.

Opisywał on wspaniałą przeszłość Ukrainy, walki Kozaków o wolność, krytykował współczesnych mu za bierność wobec caratu i zgodę na niewolę, upominał się o los uciskanych, pozbawionych dostępu do kultury i wykształcenia chłopów.

Zbiór ośmiu utworów poetyckich pt. "Kobziarz" był jego debiutem literackim. Tytuł nawiązywał do dawnych kobziarzy, którzy przy dźwiękach instrumentu zwanego kobzą wędrowali po kraju i śpiewali pieśni o dawnej chwale Ukrainy i bohaterskich Kozakach. Jednym z najbardziej znanych utworów Szewczenki jest poemat "Kaukaz", w którym, nawiązując do biblijnej postaci Jeremiasza płaczącego nad losem narodu wybranego, ukazuje cierpienia uciskanej przez carat Ukrainy.

Za swoje poglądy i działalność polityczną w nielegalnym Bractwie Cyryla i Metodego został ukarany 10-letnim zesłaniem na Ural. Katorgę odbywał m.in. w towarzystwie polskich zesłańców. Z tego okresu pochodzi wiersz "Do Polaków", w którym Szewczenko przypomina dawne przyjacielskie relacje "Kozaków" z "Lachami" i nawołuje do zgody.

Szewczenko powrócił z zesłania w 1857 r. Cztery lata później zmarł w Petersburgu i tam początkowo został pochowany, potem jego zwłoki zostały przeniesione i pochowane w Kaniowie pod Kijowem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje