Reklama

Reklama

Wybuch w Chodlu. Policja ustala przyczyny tragedii

Policja pod nadzorem prokuratury rozpoczęła ustalanie przyczyn wybuchu gazu w domu w Chodlu (lubelskie), w którym zginęły dwie osoby - poinformowała w czwartek (11 czerwca) policja.

Policyjni technicy kryminalistyki prowadzili od rana w czwartek oględziny i zbierali ślady na miejscu wybuchu. Czynności nadzoruje prokurator. Teren został zabezpieczony.

Reklama

Krótko przed południem zapadła decyzja o przerwaniu policyjnych oględzin, ze względu na bezpieczeństwo. Czynności zostaną wznowione po rozebraniu grożących zawaleniem fragmentów domu - poinformowała rzeczniczka policji w Opolu Lubelskim, asp. szt. Edyta Żur.

"Dokładne okoliczności zdarzenia będziemy znali po zakończeniu oględzin. Spodziewamy się, że potrwają one długo, bo skala zniszczeń jest duża, a trzeba dokładnych czynności, żeby ustalić przyczyny wybuchu" - powiedziała Żur.

"Czynności są prowadzone pod nadzorem prokuratora, będzie też w tej sprawie powołany biegły. W domu była zarówno instalacja gazowa jak i butle z gazem" - dodała policjantka.

Dwie ofiary

W budynku w chwili wybuchu, w środę po południu, przebywało pięć osób z jednej wielopokoleniowej rodziny. Dwie osoby, które zostały ranne, mężczyzna i kobieta, przebywają w szpitalu. "Mężczyzna przeszedł operację, kobieta odniosła powierzchowne obrażenia" - poinformowała Żur.

Trzecia osoba, którą ewakuowali strażacy, 15-letnia dziewczyna, nie odniosła obrażeń. Została oddana pod opiekę krewnych.

W wybuchu zginęły dwie osoby 47-letnia kobieta i 87-letni mężczyzna. Strażacy przez wiele godzin przeszukiwali gruzowisko, aby odszukać ich ciała. Akcja zakończyła się około godziny 2 w nocy.

Do akcji poszukiwawczej zaangażowano około stu strażaków, w tym specjalistyczne zespoły poszukiwawczo-ratunkowe z Warszawy i Chełma. Strażacy ręcznie usuwali gruz i rozcinali elementy konstrukcji budynku. Gruzowisko było sprawdzane kamerami termowizyjnymi, do poszukiwań wykorzystano także psy tropiące.

W środę na miejsce przybył wojewoda lubelski Lech Sprawka. W rozmowie z PAP zapewnił, że poszkodowanej rodzinie udzielona zostanie wszelka możliwa pomoc. "Z rezerwy wojewody zostanie im udzielony zasiłek losowy, a później, gdy będzie już gotowa potrzebna dokumentacja, przygotujemy wniosek o pieniądze z rezerwy premiera na pomoc w budowie nowego domu dla rodziny" - zapowiedział Sprawka. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne