Wyrzucał listy na wysypisko; grozi mu do 5 lat więzienia

Zarzut niszczenia i usuwania dokumentów oraz podrabiania podpisów usłyszał listonosz z gminy Rzepin (Lubuskie), który wyrzucał listy na wysypisko śmieci, zamiast doręczać je adresatom. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Przesyłki zostały odnalezione i teraz trafią do właścicieli - poinformowała Justyna Migdalska z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Reklama

Około 580 niedostarczonych listów policjanci z Rzepina znaleźli na jednym z gminnych wysypisk śmieci. Jak ustalono, listy miały być doręczane przez jednego z listonoszy z gminy Rzepin.

W trakcie przeszukania jego samochodu ujawniono dodatkowo ponad 100 sztuk niedostarczonej korespondencji.

Listonosz przyznał się, że nie doręczał listów, ponieważ miał nawał pracy. Ponadto nie dostarczył kilkudziesięciu przesyłek poleconych, tylko podrobił podpisy na potwierdzeniach odbioru.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje