Arrasowy weekend na Wawelu

50 lat po powrocie do Polski kolekcji arrasów Zygmunta Augusta Zamek Królewski na Wawelu chce pokazać niezwykłą historię tych tkanin i prace przy ich konserwacji. W najbliższą sobotę zaplanowano zwiedzanie pracowni konserwacji tkanin i zajęcia dla dzieci.

W niedzielę trzy grupy zwiedzających będą mogły obejrzeć arrasy pod opieką kierownika Działu Tkanin Zabytkowych Magdaleny Ozgy, a w poniedziałek w Centrum Wystawowo-Konferencyjnym dr Maria Hennel-Bernasikowa opowie o wojennych losach kolekcji Zygmunta Augusta.

Reklama

- Wszystkie spotkania, ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, są objęte wcześniejszą rezerwacją - powiedziała Renata Paszkowska-Kwiatek z Zamku Królewskiego na Wawelu.

Arrasy to jedyna część wyposażenia Zamku na Wawelu z czasów Jagiellonów, która przetrwała do dziś. Kolekcja zgromadzona przez Zygmunta Augusta liczy obecnie 136 tkanin.

Wszystkie były przeznaczone do dekoracji królewskich siedzib, uświetniały śluby, koronacje i najważniejsze uroczystości. Arrasy powstały w l. 1550-1560 na zamówienie króla Zygmunta Augusta w warsztatach najlepszych brukselskich rzemieślników. Po raz pierwszy tkaniny pokazano na Wawelu w 1553 r. z okazji wesela Zygmunta Augusta z Katarzyną Habsburżanką.

W testamencie król zapisał arrasy siostrom, a po ich śmierci tkaniny przeszły na własność Rzeczpospolitej. W 1795 r. Rosjanie wywieźli arrasy do Petersburga i oddali je dopiero na mocy Traktatu Ryskiego z 1921 r. W 1939 r. bezcenne tkaniny wywieziono z kraju, aby uchronić je przed Niemcami, do Rumunii, Francji, a potem do Anglii i ostatecznie do Kanady. Wróciły na Wawel dopiero w 1961 r., bo tuż po wojnie rząd Kanady nie uznał nowych, komunistycznych władz Polski za uprawnione do odebrania depozytu.

Zabiegi o zwrot kolekcji trwały do 1959 r. kiedy dzięki współpracy ze środowiskami emigracyjnymi udało się przywieźć z Kanady część wawelskich zbiorów, m.in. część Skarbca Koronnego.

Tkaniny powróciły do Polski 16 stycznia 1961 r. na pokładzie statku "Krynica". Po drodze do Krakowa, krótką wystawę części kolekcji arrasów urządzono w Warszawie. W Krakowie tkaniny zostały poddane niezbędnym zabiegom konserwatorskim i 18 marca 1961 r. zawisły we wnętrzach, do których zostały przeznaczone.

Największe zasługi dla ocalenia arrasów mieli historyk sztuki prof. Marian Morelowski i muzealnik Aleksander Czołowski, którzy odzyskali je od Rosjan oraz kustosz zamku Stanisław Świerz-Zaleski, który uratował je w czasie wojny. Z Kanady sprowadził je długoletni dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu prof. Jerzy Szablowski.

Najważniejsze są trzy serie arrasów figuralnych z historiami ze Starego Testamentu: obecnie eksponowane Dzieje Pierwszych Rodziców, Dzieje Noego oraz Dzieje Budowy Wieży Babel.

W wawelskiej kolekcji są też werdiury (tapiserie) przedstawiające krajobrazy leśne ze zwierzętami, arrasy herbowe z herbami Polski i Litwy oraz seria grotesek z monogramem S A (Sigismundus Augustus). Zbiór uzupełniają tkaniny nadokienne, naddrzwiowe i obicia mebli.

Arrasom szkodzi promieniowanie ultrafioletowe oraz zanieczyszczenia i pył unoszący się w powietrzu, dlatego prezentowane tkaniny są co pewien czas zmieniane, a cała kolekcja jest pokazywana bardzo rzadko. Największe mają 4,8 metra wysokości i ponad 8 metrów szerokości i ważą kilkadziesiąt kilogramów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje