Reklama

Reklama

Bakterie coli w wodzie w Wieliczce. Alarm dla 30 tysięcy ludzi

30 tysięcy ludzi w Wieliczce i okolicach od czwartku (23 lipca) ma utrudniony dostęp do wody. W wodociągach wykryto bakterie coli. Woda nie nadaje się do spożycia - informuje RMF FM.

Ostrzeżenie przed spożywaniem wody zostało ogłoszone w czwartek po godzinie 13. Na początek zostało wydane dla Wieliczki (z wyłączeniem Krzyszkowic) i siedmiu innych wsi: Czarnochowic, Śledziejowic, Strumian, Zabawy, Sułkowa, Kokotowa (bez Kolonii Kokotowskiej) i Lednicy Górnej. Alarmem objęte jest też osiedle Bogucice.

Reklama

Później okazało się, że ze skażonego wodociągu wodę czerpią także mieszkańcy Krakowa, a dokładnie ulic: Bogucickiej nr 34-106A, F. Kłaka nr 4-6, Koprowej nr 1-12, Letniej nr 13-27, Nad Serafą nr 18-56B, Pod Pomnikiem nr 1-51G, Potrzasku nr 90-102, S. Pronii nr 5-20, S. Stolarza nr 28 D, L. Śliwy nr 5-12, Wielickiej nr 250-285A, F. Zolla nr 2-62 i Wygody nr 62-69.

Woda nie nadaje się do spożycia

Woda jest tam zanieczyszczona bakterią coli. Nie nadaje się do picia, przygotowywania napojów i potraw, mycia owoców i warzyw, mycia naczyń kuchennych i sztućców.

Wodę można wykorzystywać tylko do celów sanitarnych i porządkowych jak na przykład spłukiwanie wody w toalecie, czy mycie podłóg.

- W Bieżanowie na stacji uzdatniania wody sanepid wykrył bakterię coli. Takie badania odbywają się cyklicznie. Około 30 tysięcy mieszkańców nie może korzystać z wody w celach spożywczych. Nie wolno jej pić, nawet po przegotowaniu - ostrzega burmistrz Wieliczki Artur Kozioł.

Decyzja w sobotę

Jak mówi Kozioł, decyzja odnośnie dalszych kroków ma zostać podjęta dopiero w sobotę po południu. - W sobotę rano powinniśmy mieć pierwsze wyniki, ale w sobotę w okolicach godziny 18 będzie ostateczna decyzja, czy wydłużamy ten okres przewiduje samorządowiec.

Woda jest dostarczana mieszkańcom na kilka sposobów. Na bieżąco po terenie gminy przemieszczają się cysterny z wodą, zakupiono też wodę butelkowaną, która będzie rozdawana mieszkańcom. 

- Mam troszkę deszczówki do mycia, ale dzisiaj jeszcze nic nie piłam. Mamy wodę mineralną w domu jako zapas, ale takiej użytkowej nie mamy, tylko to, co w kranie - mówią w rozmowie z RMF FM mieszkańcy gminy. 

- Biorę wodę z pięciolitrowych butelek. Nie kąpałem się dzisiaj - wspominają inni.

Marek Balawajder

Arkadiusz Grochot

Czytaj na RMF24.pl

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje